Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Warszawie podał w środę, 7 listopada, że na Mazowszu, w powiecie pruszkowskim, zgłoszono już 21 przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na odrę. Dodano, że zarejestrowano nowe przypadki, dotyczące osób dorosłych.

Szumowski został zapytany o te informacje w Polsat News. - Niestety tak się dzieje. To jest efekt zwiększającej się liczby osób, które albo odmówiły, albo po prostu nie wypełniły swojego obowiązku szczepień, albo nie były szczepione z jakichś przyczyn w okresie młodości - podkreślił minister zdrowia.

Jak wskazał, nie ma zgłoszeń zachorowań na odrę osób, które były szczepione na tę chorobę.

Według niego, nieszczepienie się przez pewną grupę osób może wynikać z "emocji". - Tak jak analizujemy historię ruchów antyszczepionkowych w Europie, na świecie, to najczęściej są to argumentacje związane z emocjami oraz trochę z fałszywymi danymi, które są rozprzestrzeniane - powiedział Szumowski.

Poinformował, że jego resort prowadzi rozmowy z samorządem lekarskim na temat przeprowadzenia kampanii, która ma uświadamiać społeczeństwo, dlaczego szczepienia są ważne i konieczne. Wskazał, że obecnie około 30 tys. osób odmawia "z jakichś powodów" szczepień.

Szumowski zaznaczył jednocześnie, że to nie jest jeszcze problem epidemiologiczny. - Mamy wyszczepialność bardzo dobrą (...). Nie należy robić atmosfery zagrożenia, bo na razie tego zagrożenia nie ma - ocenił. Dodał, że od początku roku na odrę zachorowało w Polsce około 130 osób. Dla porównania wskazał, że w 2016 było ich 133, a w 2009 - 115.

Minister zdrowia oświadczył również, że jego resort jest przeciwny proponowanej dobrowolności szczepień. Jak dodał, należy też rozważyć propozycję, zgodnie z którą przyjęcie do szkoły byłoby uzależnione od zaszczepienia dziecka.

Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób. Zakażenie szerzy się drogą kropelkową i przez bezpośrednią styczność z wydzieliną jamy nosowo-gardłowej chorej osoby. Objawy choroby to gorączka, mocny kaszel, wysypka plamisto-grudkowa, zapalenie spojówek, światłowstręt i nieżyt błony śluzowej nosa.

Dość częste są powikłania po odrze. Te lżejsze to np. zapalenie ucha środkowego i zakażenie żołądkowo-jelitowe, a poważniejsze - m.in. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Eksperci wskazują, że szczepienie przeciw odrze ma bardzo dużą skuteczność. Po podaniu pierwszej dawki szczepionki odporność uzyskuje około 95-98 proc. zaszczepionych. Podanie drugiej dawki pozwala uzyskać niemal stuprocentową odporność.

Zaniepokojenie wzrostem liczby zachorowań na odrę wyraziła w sierpniu Komisja Europejska. Wcześniej, w kwietniu, przedstawiła projekt rekomendacji m.in. w sprawie wprowadzenia rutynowych kontroli statusu szczepień i wspólnej elektronicznej karty szczepień, która miałaby zastosowanie transgraniczne.

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) podawało, że w ubiegłym roku w 30 europejskich krajach zanotowano 14 tys. 451 przypadków zachorowań na odrę, podczas gdy w 2016 r. były to 4643 przypadki. Epidemiolodzy oceniają, że utrzymujące się rozprzestrzenianie odry w Europie wynika z niedostatecznej liczby zaszczepionych. Wśród wszystkich zgłoszonych przypadków odry w 2017 r., które wystąpiły u osób o znanym statusie zaszczepienia, aż 87 proc. dotyczyło osób niezaszczepionych.