Tegoroczne hasło kampanii organizowanej przez Fundację „Aby żyć” brzmi: „Uchroń się przed kleszczowym zapaleniem mózgu… Bo nie ma na to lekarstwa”.
- - podkreśla prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Jej zdaniem dowodzi tego fakt, że polscy leśnicy którzy z racji narażenia zawodowego są szczepieni regularnie od 1994 r., nie chorują na KZM.
- ocenia prof. Zajkowska. Tymczasem z powodu m.in. ocieplenia klimatu - łagodniejszej zimy i ciepłego wilgotnego lata - obserwuje się ekspansję kleszczy na nowe obszary i związany z tym wzrost zachorowań na KZM. Dotyczy do zarówno Polski, jak i innych krajów Europy. W 2015 r. w Polsce odnotowano 150 przypadków tego schorzenia wymagających hospitalizacji, a w roku 2016 r. było ich już 283. Według prof. Zajkowskiej przypadków choroby było na pewno znacznie więcej, ale nie wszystkie są rejestrowane.
Gdy zima jest łagodna, sezon aktywności kleszczy zaczyna się już w marcu. - - ocenia specjalistka.
Prof. Zajkowska podkreśla, że z chorobami przenoszonymi przez kleszcze Polacy kojarzą głównie wywoływaną przez bakterie boreliozę, na którą nie ma szczepionki. - zaznacza. Poza tym wirusy KZM są wprowadzane do naszego organizmu już w momencie, gdy kleszcz się wkłuwa, dlatego szybkie usunięcie go nie zapobiega chorobie.
W większości przypadków oranizm osób zakażonych dobrze sobie radzi ze zwalczaniem wirusa KZM. W najwyżej jednej trzeciej przypadków dochodzi do pojawienia się objawów grypopodobnych – gorączki, bólów mięśniowych, co przeważnie jest bagatelizowane. Ale u niewielkiego odsetka pacjentów może dojść do zakażenia ośrodkowego układu nerwowego (mózgu i rdzenia kręgowego) oraz rozwoju zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu.
Według prof. Zajkowskiej grozi to bardzo poważnymi powikłaniami neurologicznymi, które prowadzą do niepełnosprawności, a nawet mogą zakończyć się śmiercią. Na ciężki przebieg KZM najbardziej narażone są osoby starsze, niedożywione, leczone lekami sterydowymi lub innymi lekami obniżającymi odporność, np. osoby po przeszczepieniu narządu.
- tłumaczy prof. Zajkowska.
U dzieci przebieg KZM jest łagodniejszy niż u dorosłych. - - zwraca uwagę dr Alicja Karney z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.
Poza tym dzieci są bardzo ruchliwe, trudno powstrzymać je przed aktywnością i trudniej uchronić przed ukąszeniem kleszcza. - - podkreśla pediatra. Przypomina, że szczepić można dzieci już od 12 miesiąca życia. Do szczepienia kwalifikuje lekarz. Szczepionki przeciw KZM są bardzo bezpieczne i nie dają silnych odczynów poszczepiennych, przekonuje dr Karney. Najczęściej jest to ból w miejscu wkłucia.
W kalendarzu szczepień ochronnych jest to szczepienie zalecane, co oznacza, że sami musimy jest sobie sfinansować. Koszt jednej dawki waha się od 60 do 100 zł. W ciągu roku podaje się trzy dawki szczepionki, a następnie co trzy – pięć lat trzeba stosować dawki przypominające.
- - zaznacza dr Karney.
Według prof. Zajkowskiej – poza najmłodszymi - przeciw KZM powinny się szczepić przede wszystkim: osoby spędzające aktywnie czas na łonie natury, osoby wybierające się w podróż do krajów, w których KZM występuje (np. Czechy, Niemcy, Szwajcaria, Austria), osoby starsze, działkowicze.
Więcej na temat KZM i możliwości profilaktyki tego groźnego schorzenia można się dowiedzieć na stronie internetowej kampanii (http://szczepkleszcz.pl/).