- - powiedziała w poniedziałek dr Erita Filipek, okulistka z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 5 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Dr Filipek wskazała, że wprawdzie tego typu urazy nie są bardzo częste, niemniej trafiają się właściwie co roku. Czasami ofiary takich incydentów zgłaszają się do lekarza dopiero po jakimś czasie. Okuliści przestrzegają jednak, by nie lekceważyć urazów spowodowanych przez uderzenia korkiem.
- - wskazała dr Filipek, przypominając o zasadach ostrożności przy otwieraniu szampanów.
Najczęstsze problemy, z którymi pacjenci trafiają w Sylwestra do szpitali okulistycznych, to - oprócz urazów spowodowanych przez wypadki komunikacyjne czy bójki - uszkodzenia oczu spowodowane petardami. W Katowicach co roku takich przypadków jest kilkanaście.
- - wyjaśniła dr Filipek.
To, czy specjaliści są w stanie uratować uszkodzone w ten sposób oko, zależy głównie od rozległości urazu. - - oceniła okulistka.
Gdy uraz był duży, z bliskiej odległości, z petardą zawierającą bardzo dużą ilość materiału wybuchowego, trzeba liczyć się ze znacznym uszkodzeniem gałki ocznej i utratą widzenia. Największych uszkodzeń doznają zwykle osoby bezpośrednio narażone na uderzenie petardą, ale bywają też urazy rykoszetowe, których ofiarami bywają także osoby postronne. Ważne, by odpalając petardę, zachować zasady bezpieczeństwa i odejść na właściwą odległość - przy zwykłych petardach powinno to być co najmniej kilkanaście metrów.
Dr Filipek podkreśliła, że najtrudniejsze w leczeniu są urazy mieszane - mechaniczne i chemiczne. - - powiedziała lekarka. Po urazach spowodowanych przez petardy rehabilitacja i dochodzenie narządu wzroku do dobrego stanu trwa zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy.
Okuliści radzą, by w razie wypadku z petardą przede wszystkim zabezpieczyć oczy. - - przestrzegła dr Filipek.
Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>