Naukowcy z University of Sydney, na łamach pisma "JAMA Dermatology" opublikowali wyniki pierwszego, jak twierdzą, badania sprawdzającego wpływ kremów przeciwsłonecznych stosowanych w dzieciństwie i później na zagrożenie czerniakiem w dorosłości.
Czerniak to nowotwór najczęściej diagnozowany u australijskich mężczyzn w wieku 25-49 lat i zaraz po raku piersi – drugi w kolejności w przypadku Australijek w tym przedziale wiekowym. Według prognoz aż dwie trzecie Australijczyków usłyszy diagnozę raka skóry jakiegoś rodzaju, zanim przekroczy 70. rok życia (to z uwagi na wysokie nasłonecznienie w tym kraju).
Aby sprawdzić ryzyko czerniaka u stosunkowo młodych ludzi, autorzy publikacji posłużyli się danymi na temat 1,7 tys. uczestników projektu Australian Melanoma Family Study.
– mówi kierująca zespołem profesor Anne Cust. – dodaje ekspertka.
Przy okazji, badanie pokazało, że w Australii kremy częściej stosują kobiety, osoby młodsze, o korzeniach brytyjskich lub północnoeuropejskich, lepiej wykształcone, ze słabszą pigmentacją skóry i z wyraźną historią poparzeń słonecznych z owrzodzeniami.
Naukowcy zwracają uwagę, że mimo iż kremy zatrzymujące promienie UV są powszechnie dostępne i rekomenduje się je w charakterze ochrony przed słońcem, wyzwaniem pozostaje optymalizacja ich stosowania, a wokół niego krąży wiele kontrowersji.
Australijscy eksperci namawiają do stosowania tych środków.
– podkreśla prof. Cust.
Aktualny indeks UV w wybranym miejscu można sprawdzić w internecie (KLIKNIJ TU).
– dodaje specjalistka.