Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieuleczane nowotwory krwi stają się uleczalne. Lekarze mają sposoby

13 maja 2018, 20:06
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Krew
Krew/Shutterstock
Dzięki nowym terapiom mamy szansę wyleczyć część chorych z przewlekłymi, dotąd nieuleczalnymi nowotworami krwi - podkreślali eksperci na zorganizowanej w Kazimierzu Dolnym III Międzynarodowej Konferencji Szkoleniowej "Hematologia Kliniczna i Doświadczalna".

Profesor Anna Dmoszyńska, kierownik Katedry i Kliniki Hematoonkologii i Transplantacji Szpiku Uniwerystetu Medycznego w Lublinie dała za przykład przewlekłą białaczkę szpikową (PBSz). Jak przypomniała, wprowadzenie do terapii chorych na PBSz leków z grupy inhibitorów kinazy tyrozynowej przyniosło rewolucyjne zmiany w postaci wieloletniego przeżycia chorych.

(czyli odpowiednio niski poziom wadliwego genu odpowiedzialnego za rozwój PBSz – przyp. red.)– tłumaczyła hematolog. Zaznaczyła, że około 50 procent z tych pacjentów nie potrzebuje dalszego leczenia, chociaż u drugiej połowy dochodzi do nawrotów.

Hematolog dodała, że być może podobne efekty uda się uzyskać u części chorych na szpiczaka plazmocytowego.

Jak przypomniała, w leczeniu tej grupy pacjentów dokonał się w ostatnich dwóch dekadach ogromny przełom. Pojawiły się dwie grupy leków – leki immunomodulujące oraz tak zwane inhibitory protesomu, które przyczyniły się do dwukrotnego wydłużenia przeżycia chorych. W listopadzie 2015 roku w USA zarejestrowano dwa leki na szpiczaka o zupełnie nowym mechanizmie działania, z grupy przeciwciał monoklonalnych – to jest daratumumab oraz elotuzumab.

Obecny na spotkaniu profesor Torben Plesner, hematoonkolog ze Szpitala Vejle w Danii, jako jeden z pierwszych lekarzy ponad 10 lat temu rozpoczął badania kliniczne nad daratumumabem (przeciwciało monoklonalne anty-CD38) i podał go pierwszemu pacjentowi w Danii. Efekty zastosowania leku zaskoczyły hematologów. Okazało się, że ma on już wysoką skuteczność nawet wtedy, gdy zastosuje się go samodzielnie. Jednak połączenie go z lekami na szpiczaka z innych grup znacznie zwiększa szansę na wydłużenie życia nawet u tych chorych, którzy otrzymali wcześniej wiele innych terapii. Według prof. Plesnera wielu z jego pacjentów, którzy otrzymali lek - ocenia, że nigdy od momentu diagnozy nie czuli się tak dobrze.

– podkreślił duński hematolog. Jak wyjaśnił, część specjalistów uważa, iż po uzyskaniu tak dobrego efektu terapii powinno się ją kontynuować jeszcze przez dwa lata, a następnie odstawić i obserwować pacjenta, czy nie ma objawów nawrotu choroby. – – zaznaczył profesor Plesner.

Zastrzegł, że u części pacjentów również na tej terapii może dojść do nawrotów choroby, dlatego hematolodzy są zdania, że każdy pacjent wymaga indywidualnego dobierania terapii i jej modyfikacji w razie potrzeby.

Profesor Dmoszyńska przyznała, że gdy rozpoczynały się badania nad daratumumabem, obawiała się, że lek będzie miał wiele działań niepożądanych. Białko CD38, na które działa lek, występuje bowiem na wielu komórkach w naszym organizmie – w mózgu, sercu, mięśniach, a nie tylko na komórkach szpiczaka. – – wskazał profesor Plesner.

W jego opinii jesteśmy świadkami rewolucji w leczeniu pacjentów z nowotworami hematologicznymi. – – tłumaczył.

Profesor Krzysztof Giannopoulos, kierownik Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie ocenił, że wprowadzanie nowych, drogich leków na nowotwory hematologiczne uwidacznia też słabość i niewydolność finansową systemów ochrony zdrowia, między innymi w Polsce. Z sześciu nowych leków na szpiczaka, które zostały zarejestrowane na świecie i w Unii Europejskiej od 2014 roku, żaden nie jest na razie refundowany w naszym kraju. – – podkreślił.

Profsor Plesner zaznaczył, że ze względu na ograniczone budżetowe możliwości systemu ochrony do refundacji powinno się wybierać te leki, które dają najwięcej korzyści w odniesieniu do ceny. – – zasugerował.

Profesor Giannopoulos zaznaczył, że nowoczesne leki na szpiczaka i inne nowotwory układu krwiotwórczego znacznie zmniejszają liczbę powikłań, które wymagają leczenia na oddziałach szpitalnych i dłuższej hospitalizacji. To pozwala w istotny sposób odciążyć system ochrony zdrowia.

Hematolog zaznaczył też, że aby poprawić skuteczność leczenia szpiczaka w Polsce, niezbędnym warunkiem jest stworzenie rejestru pacjentów z tym nowotworem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj