Wyniki dwóch badań (o akronimach STAMPEDE i LATITUDE), prowadzonych wśród mężczyzn z zaawansowanym rakiem prostaty z przerzutami, zostały zaprezentowane podczas kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO). To największe na świecie spotkanie specjalistów zajmujących się diagnozowaniem i leczeniem nowotworów złośliwych zakończyło się we wtorek w Chicago (USA).
Owe badania dotyczą leku o nazwie octan abirateronu, zaliczanego do tak zwanej nowoczesnej hormonoterapii, gdyż ma inny mechanizm działania niż klasyczna forma tego leczenia. Lek blokuje syntezę testosteronu w komórkach raka poprzez hamowanie enzymu CYP17. Obecnie jest on zarejestrowany do stosowania u chorych z tak zwanym rakiem opornym na kastrację, czyli tradycyjną hormonoterapię.
Badaniem LATITUDE objęto 1200 pacjentów z nowo zdiagnozowanym zaawansowanym rakiem prostaty z przerzutami do kości lub narządów wewnętrznych. - - wyjaśnia dr Iwona Skoneczna, onkolog ze Szpitala św. Elżbiety w Warszawie.
Dodała, że po trzech latach w grupie leczonej octanem abirateronu żyło o 17 proc. więcej chorych, a poza tym ponaddwukrotnie – z 14,8 miesięcy do 33 miesięcy - wydłużył się czas do wystąpienia nowych przerzutów i ponad czterokrotnie wzrósł czas do ponownego wzrostu stężenia białka PSA (swoisty antygen sterczowy, który jest stosowany m.in. jako wskaźnik nawrotów raka prostaty).
W badaniu STAMPEDE udział wzięło 2 tysiące chorych z miejscowo zaawansowanym rakiem prostaty lub rakiem, który dał przerzuty. Wszyscy po raz pierwszy rozpoczęli klasyczną hormonoterapię, a panowie z miejscowo zaawansowanym rakiem mogli w razie potrzeby skorzystać z radioterapii.
Część pacjentów losowo przydzielono do grupy, która oprócz standardowej terapii hormonalnej otrzymywała też octan abirateronu. Po 40 miesiącach okazało się, że ryzyko zgonu w tej grupie było o 37 proc. niższe niż w grupie kontrolnej (odpowiednio 184 i 262 zgony), a ryzyko pogorszenia wyników pacjenta – w tym poziomu PSA czy wyników badań obrazowych – zmniejszyło się o 71 proc.
(które mają związek z przerzutami - przyp. red.) - skomentował podczas prezentacji wyników w Chicago kierujący badaniem STAMPEDE dr Nicholas James z Queen Elizabeth Hospital w Birmingham (Wielka Brytania). Jego zdaniem kliniczne korzyści z włączenia abirateronu do pierwszej linii terapii są tak duże, że powinno to zmienić standard leczenia chorych z nowo zdiagnozowanym zaawansowanym rakiem prostaty.
- oceniła dr Skoneczna. Dodała, że wczesne włączenie octanu abiorateronu do terapii daje szanse na odsunięcie w czasie cierpienia związanego z bólami kostnymi oraz opóźnienie zastosowania chemioterapii dożylnej.
- wyjaśniła onkolog.
Onkolog przypomniała, że octan abirateronu na podstawie wcześniejszych badań uzyskał rejestrację u chorych z rakiem prostaty niereagującym na standardowe leczenie hormonalne - w 2011 rok po zastosowaniu chemioterapii, a rok później jeszcze przed chemioterapią. - - podsumowała.