Tydzień Świadomości Czerniaka będziemy obchodzić już po raz piąty - od 17 do 23 maja.

Głównym celem wydarzenia jest zachęcenie społeczeństwa do regularnego badania skóry oraz uświadomienie, jak ważna jest profilaktyka tego nowotworu. Tydzień Świadomości Czerniaka realizowany jest w ramach kampanii „Znamię! Znam je?”, której organizatorem jest Akademia Czerniaka, sekcja naukowa Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, działająca pod patronatem Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej i Polskiego Towarzystwa Patologów.

- W wielu krajach poziom zachorowań na czerniaka ustabilizował się, jednak w Polsce liczba chorych nadal rośnie. Coraz częściej wyjeżdżamy na wczasy do ciepłych krajów i wciąż często korzystamy z solariów – mówił prof. Piotr Rutkowski z warszawskiego Centrum Onkologii. Jak zaznaczył, zachorowań przybywa także wśród osób młodych.

Wiedza o szkodliwości promieniowania UV przyjmuje się opornie. Jak wspomniał prof. Rutkowski, podczas przeprowadzonych w pobliżu plaży badań nawet osoby, u których znaleziono podejrzane znamiona po wysłuchaniu zaleceń lekarza wracały do przerwanego opalania.

Tymczasem opalanie wcale nie jest zdrowe, a poparzenie słoneczne nie musi wiązać się z powstawaniem pęcherzy – niebezpieczeństwo pojawia się już przy zaczerwienionej skórze. Lepiej unikać słońca w godzinach od 11.00 do 16.00.

Do ochrony przed promieniowaniem UV trzeba stosować kosmetyki z jak najsilniejszymi filtrami. Powinno się je nakładać grubą warstwą na 30-60 minut przed pobytem na słońcu. Konieczne jest regularne uzupełnianie co 2-3 godziny, a także po kąpieli. Dla dzieci polecane są filtry mineralne. Wygodniejsze od ciągłego smarowania się kremem jest noszenie odpowiednich ubrań (długi rękaw) oraz okularów przeciwsłonecznych i czapki lub kapelusza.

Związane ze światłem słonecznym wytwarzanie witaminy D nie jest jednoznacznym argumentem na jego korzyść. Badania przeprowadzone na 93 surferach z Hawajów, którzy spędzali na intensywnym słońcu 23 godziny tygodniowo i nie stosowali kremów z filtrem wykazały u 1/4 z nich poziom witaminy D3 poniżej dolnej granicy normy, a mediana wyniosła tylko 30 nanogramów na mililitr. Oznacza to, że nadmiar promieniowania UV wręcz obniża poziom witaminy D3 – mówił prof. Rutkowski. Skuteczniejsza wydaje się doustna suplementacja witaminy D3.

Czerniak jest najbardziej agresywnym z kilkudziesięciu nowotworów złośliwych skóry. Wywodzi się z melanocytów – obecnych w skórze komórek barwnikowych wytwarzających pigment – melaninę. Barwnik ten sprawia, że skóra ciemnieje w kontakcie z promieniowaniem ultrafioletowym.

Czerniak jest jednym z najłatwiejszych do zdiagnozowania nowotworów, ponieważ zwykle rozwija się na powierzchni skóry, najczęściej na odsłoniętych częściach ciała. Rzadziej spotykany jest w obrębie ust, nosa czy gałki ocznej. Może powstawać na skórze wcześniej niezmienionej lub w zakresie istniejących już znamion. Regularne, dokładne obserwowanie swojej skóry pozwala na wczesne wykrycie nowotworu. Wszystkie znamiona, narośla, pieprzyki, które budzą niepokój i wydają się podejrzane, powinny zostać zbadane przez lekarza dermatologa lub chirurga-onkologa i w razie jakichkolwiek wątpliwości wycięte. Objawy takie jak swędzenie, krwawienie i pękanie znamienia również jest sygnałem alarmowym i wymaga natychmiastowej konsultacji.

- Usunięcie czerniaka we wczesnym stadium, kiedy choroba nie jest jeszcze zaawansowana, pozwala na wyleczenie aż 97 proc. chorych. Dlatego niezmiernie ważne jest jego szybkie i prawidłowe rozpoznanie - podkreślił prof. Witold Owczarek z Centralnego Szpitala Klinicznego MSW.

Zagrożenie zachorowaniem na czerniaka jest wyższe u osób o jasnej karnacji, o rudych lub blond włosach, niebieskich oczach i licznych piegach, z dużą liczbą znamion. Czerniakowi sprzyjają także oparzenia słoneczne (zwłaszcza w dzieciństwie), występowanie nowotworów skóry w rodzinie i korzystanie z solarium. Solaria znalazły się w kategorii najwyższej, rakotwórczej szkodliwości na równi z paleniem papierosów czy azbestem. Polscy onkolodzy i dermatolodzy chcą zakazu korzystania z solariów przez dzieci i młodzież do 18. roku życia – co jednak napotyka niezrozumiały opór władz - mówił prof. Rutkowski

Raz w miesiącu warto dokładnie obejrzeć swoją skórę, by sprawdzić, czy nie pojawiły się nowe, podejrzane zmiany, podkreśliła dr Monika Słowińska z Kliniki Dermatologii CSK MSW. - Czerniak w 99 proc. rozwija się właśnie z takich zmian, a nie z istniejących od kilkudziesięciu lat znamion – dodała.

Cechy, które wskazują, że podejrzane znamię może być czerniakiem to asymetria (znamię „wylewa się” na jedną stronę), nierówne, poszarpane brzegi z zgrubieniami, niejednolity kolor (czarny, czerwony, niebieskawy) duży rozmiar (powyżej 6 mm) oraz ewolucja (postępujące zmiany zachodzące w znamieniu). Dla celów porównawczych można zrobić komórką zdjęcie znamienia oraz linijki (dla zobrazowania skali), a po miesiącu lub dwóch kolejne. Jeśli znamię się powiększyło, trzeba zgłosić się do chirurga-onkologa lub dermatologa (po uprzednim otrzymaniu skierowania od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej lub lekarza rodzinnego). Ważne jest także regularne - co najmniej raz do roku - odwiedzanie dermatologa lub chirurga onkologa, który może zbadać zmiany skórne przy pomocy dermatoskopu.

Więcej o czerniaku można się dowiedzieć na stronach www.akademiaczerniaka.pl oraz www.facebook.com/znamieznamje