- podała łódzka radna Małgorzata Moskwa-Wodnicka (SLD).
Wypróbowany w Łodzi program in vitro, przygotowany przez prof. Sławomira Wołczyńskiego, magistrat nieodpłatnie przekazuje wszystkim zainteresowanym samorządom.
- powiedział przewodniczący komisji zdrowia w łódzkiej radzie miejskiej Adam Wieczorek (PO).
Jak dodał, łódzki program ma pozytywną ocenę Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, co praktycznie gwarantuje - po ponownym wystąpieniu o ocenę AOTMiT - uzyskanie jej akceptacji i wprowadzenie programu w kolejnym samorządzie.
Zgodnie z założeniami przyjętego przez łódzki samorząd programu maksymalna wysokość dopłaty do zabiegu wynosi 5 tys. zł (koszt zapłodnienia pozaustrojowego w zależności od ośrodka to 8-12 tys. zł). Z programu mogą korzystać kobiety do 40. roku życia. Program przyjęto do 2020 roku - w tym czasie z budżetu Łodzi ma być na niego przeznaczany milion złotych rocznie.
- - zaznaczyła Moskwa-Wodnicka.
Według Wieczorka, radni zadeklarowali, że w razie dużego zainteresowania, brakujące kwoty zostaną dołożone z miejskiej kasy. Tak zdarzyło się na samym początku funkcjonowania programu, gdy dołożono 160 tys. zł.
- - powiedział.
W ramach łódzkiego programu in vitro możliwe jest także uzyskanie dofinansowania do procedury zamrożenia komórek rozrodczych. Stosuje się ją, gdy kobieta lub mężczyzna chorują na nowotwór i muszą się poddać terapii onkologicznej, która mogłaby w przyszłości doprowadzić do utraty płodności; zamrożone komórki można wykorzystać po powrocie do zdrowia. Ponieważ są to przypadki niecierpiące zwłoki, ich kwalifikacja do programu odbywa się w trybie przyspieszonym.