Pytany w radiowej Trójce, czy widział - kontrowersyjny zdaniem niektórych – spot, wiceminister odparł: "niestety widziałem, rzeczywiście dość kontrowersyjny".
– powiedział.
Na 30-sekundowym filmie widać króliki na łące. - - słychać głos tle. - – informuje głos, a na filmie widać kolejno – króliki, które biegają, jedzą warzywa i owoce, odpoczywają i zeskakują z odwróconego do góry dnem kieliszka. - – słychać na nagraniu. Spot kończy się słowami: W tle pojawia się logo Narodowego Programu Zdrowia.
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł pytany o spot podkreślił, że jego autorami są eksperci od PR-u. - powiedział Radziwiłł. - - dodał.
O spocie krytycznie wypowiadali się politycy PO. Poseł Bartosz Arłukowicz ocenił, że jest to "żenująca propozycja ministra zdrowia". Jak mówił, jedną z pierwszych decyzji Radziwiłła była likwidacja programu in vitro. - powiedział. W podobnym tonie wypowiadał się senator PO Tomasz Grodzki, który stwierdził, że "niechcący w tym żenującym spocie rząd pokazał swoje prawdziwe intencje, że mamy się płodzić jak króliki, tyrać jak woły, głosować jak barany i siedzieć cicho jak myszki".
Kampania wywołała ożywioną dyskusję m.in. w mediach społecznościowych.