Dziennik Gazeta Prawana logo

Odkładasz macierzyństwo na później? Zrób badanie płodności!

11 grudnia 2015, 22:56
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Buciki niemowlaka na kalendarzu
Buciki niemowlaka na kalendarzu/Shutterstock
Narodziny dziecka to moment, który zmienia nasze życie. Dlatego niektórzy potrzebują czasu, aby się do niego przygotować. Jedni odkładają macierzyństwo, bo chcą jeszcze przez chwilę pobyć tylko we dwoje, inni planują najpierw ustabilizować swoją sytuację materialną. Do kiedy możemy pozwolić sobie na odraczanie starań o dziecko?

Obecnie średnia wieku kobiet, które rodzą pierwsze dziecko, to 29 lat. To dane dla Polski, bo w Europie ta średnia plasuje się powyżej 30 roku życia. Zauważalne jest wyraźne przesunięcie granicy wiekowej - jeszcze 10 lat temu Polki decydowały się na pierwsze dziecko w wieku 24 lat. Z drugiej strony obserwujemy jednak kult młodości. Przestrzegamy diet, dbamy o sprawność fizyczną i wydłużamy młodość o kolejne lata. Czy odpowiednio dbając o siebie możemy także oszukać zegar biologiczny?

- - tłumaczy dr n. med. Wojciech Kolawa, ginekolog-położnik zajmujący się leczeniem niepłodności w Centrum Medycznym Macierzyństwo. Jednym ze wskaźników kobiecej płodności jest tzw. rezerwa jajnikowa. Terminem tym określa się ilość pęcherzyków, które dają początek komórkom jajowym. Każda dziewczynka przychodząc na świat ma określoną pulę przyszłych komórek jajowych, a ich ilość z wiekiem się zmniejsza. Kiedy pula komórek jajowych się wyczerpie, kobieta wkracza w okres menopauzy. Na szczęście możemy sprawdzić na jakim poziomie u badanej kobiety jest aktualnie rezerwa jajnikowa. W tym celu należy wykonać badanie poziomu hormonu AMH. Pomocny w ocenie kobiecej płodności będzie także wywiad lekarski oraz USG. Podczas badania ultrasonograficznego specjalista może ocenić bowiem stan i kondycję kobiecych narządów rodnych. Na USG wprawny lekarz zauważy także zmiany wskazujące na endometriozę. - wyjaśnia lekarz. Bezpośrednio na wskaźnik AMH mogą oddziaływać także zabiegi wykonane na jajnikach oraz choroby autoimmunologiczne. Badanie poziomu AMH wykonuje się z krwi. Lekarz analizując wynik nie powie czy zostało nam 3 czy 7 lat na starania o dziecko, ale może potwierdzić, że zegar biologiczny działa prawidłowo lub doradzić, aby ze względu na wyniki, nie odwlekać starań o dziecko.

Zamrozić płodność

Szansą na przedłużenie płodności stało się mrożenie komórek jajowych. Nietypowe rozwiązanie popularyzują gwiazdy, które planują późne macierzyństwo – na zabieg zdecydowała się m.in. Joanna Krupa. Jeśli faktycznie z różnych względów planujemy odroczyć starania o dziecko, zamrożenie komórek jajowych jest rozwiązaniem, które realnie zwiększa szansę na macierzyństwo. Warto podkreślić, że wiek komórki jajowej „zatrzyma się” w momencie jej zamrożenia. - – tłumaczy dr n. med. Wojciech Kolawa z Centrum Medycznego Macierzyństwo. - – dodaje dr Kolawa.

Męskie sprawy

W przeciwieństwie do kobiet, u mężczyzn postępujące lata mają znikomy wpływ na zmniejszenie szans na posiadanie potomstwa. Istnieją udokumentowane przypadki mężczyzn, którzy zostali ojcami nawet po 70 roku życia. Nie oznacza to jednak, że mężczyzna jest zawsze płodny, wszystko zależy bowiem od kondycji jego plemników, a te wbrew pozorom, poddawane są działaniu naprawdę wielu czynników. -– wyjaśnia dr n. med. Leszek Bergier, androlog zajmujący się leczeniem niepłodności mężczyzn w Centrum Medycznym Macierzyństwo. Aby ocenić męską płodność należy wykonać seminogram – badanie nasienia. Pozwala on ocenić jakość, ilość i ruchliwość plemników. O ile w przypadku kobiety mamy do czynienia z równią pochyłą – bo tak brutalnie można określić proces starzenia się jajników, o tyle panowie są w nieco lepszej sytuacji. Zmianę parametrów nasienia możemy zaobserwować już po 3-4 miesiącach. Oznacza to, że wyniki badania możemy poprawić dość szybko, jeśli tylko zastosujemy się do wskazań lekarza. A co poprawi jakość nasienia? – wylicza androlog. Warto zauważyć, że chociaż nie widzimy realnego spadku jakości nasienia następującego z wiekiem mężczyzny, to na przestrzeni ostatnich lat ogólnie obniżyła się jakość nasienia badanych mężczyzn. Jeszcze 4 lata temu WHO podawało, że w próbce ejakulatu plemniki o prawidłowej budowie powinny stanowić 14%. Dziś normą jest zaledwie 4% prawidłowego nasienia w próbce! Obniżono także normy dotyczące ruchliwości plemników i ich ilości w ejakulacie.

Czy zatem powinniśmy wpadać w panikę, bo grozi nam epidemia niepłodności? Dr Bergier uspakaja, że 4% nasienia o prawidłowej budowie, to ok. 1,6 miliona zdrowych plemników w jednym wytrysku, czyli nadal naprawdę sporo. Mimo to warto wykonać badania, żeby właściwie zaplanować starania o dziecko. Decyzji o macierzyństwie nie należy zbyt długo odkładać. Warto także założyć, że same starania mogą chwilę potrwać. Nie należy wpadać w panikę, jeśli po pierwszym miesiącu nie zobaczymy dwóch kresek na teście ciążowym - na jeden cykl przypada średnio 11% szans na zajście w ciążę. Statystyki te wynikają z naszych biologicznych uwarunkowań i nie powinny nas na szczęście niepokoić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj