Jednym ze źródeł tego problemu jest brak ruchu. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca 60 minut aktywności fizycznej dziennie. Tymczasem Renata Czarniecka z Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie zwraca uwagę, że podczas lekcji WF-u, tylko połowa czasu to jest rzeczywisty ruch dziecka. Do tego pociechy coraz więcej czasu spędzają przy komputerze, na przykład odrabiając przy nim prace domowe.

Reklama

Renata Czarniecka zachęca rodziców, żeby więcej czasu przeznaczali na aktywne spędzanie czasu z dzieckiem, w weekendy. To może być zabawa w parku czy wspólna jazda na rowerze.

Druga sprawa to żywienie. Kucharz Pascal Brodnicki przypomina , że dla rodziców podstawą powinna być tak zwana piramida żywieniowa. Ona pokazuje jakie składniki powinny być dostarczane do młodego organizmu. To m.in. nabiał trzy razy dziennie i bardzo dużo warzyw i owoców.

Rodzice muszą też zadbać o drugie śniadanie w szkole. Mogą na przykład wymusić na szkołach, żeby w sklepikach szkolnych nie było niezdrowego jedzenia. Tak na przykład zrobiła Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie Danuta Kozakiewicz. Tam przeważają kanapki, pełnoziarniste batony i woda mineralna.

Instytut Żywności i Żywienia wspólnie z warszawskim AWF-em przygotowały program edukacyjny, który ma promować zdrowe odżywianie oraz aktywny styl życia. Szkoły i przedszkola, które do niego dołączą będą ubiegać się o certyfikat placówki przyjaznych żywieniu i aktywności fizycznej. Otrzymają one materiały informacyjne dla nauczycieli, rodziców i dzieci. Jednocześnie informacji na ten temat można szukać na stronie www.zachowajrownowage.pl