Noworodek wymagał pilnej operacji, mógł umrzeć. Lekarzom pomógł internet
12 października 2017, 23:15
Gdyby nie poświęcenie, zaangażowanie i pomysłowość chirurgów ze szpitala w syryjskim mieście Douma nieopodal Damaszku, maluch mógłby nie przeżyć. Jednodniowy noworodek, u którego stwierdzono poważną wadę genetyczną, atrezję przełyku, potrzebował pilnej pomocy. We wciąż ogarniętej wojną Syrii trudno jednak o specjalistę, który mógłby pomóc w tej sytuacji. Chirurdzy w przeprowadzeniu operacji skorzystali więc z internetu, a dokładnie – z prostej aplikacji, komunikatora sieciowego.
1/6Miasto Dourma, w którym operowano jednodniowe dziecko, leży zaledwie 10 kilometrów od Damaszku. Jednak nawet tam nie udało się znaleźć specjalisty, który podjąłby się tak trudnego zabiegu...
PAP/EPA/MOHAMMED BADRA
2/6LEKARZE-BOHATEROWIE. OPEROWALI NOWORODKA, KONSULTUJĄC SIĘ PRZEZ INTERNET
PAP/EPA/MOHAMMED BADRA
3/6LEKARZE-BOHATEROWIE. OPEROWALI NOWORODKA, KONSULTUJĄC SIĘ PRZEZ INTERNET
PAP/EPA/MOHAMMED BADRA
4/6LEKARZE-BOHATEROWIE. OPEROWALI NOWORODKA, KONSULTUJĄC SIĘ PRZEZ INTERNET
PAP/EPA/MOHAMMED BADRA
5/6LEKARZE-BOHATEROWIE. OPEROWALI NOWORODKA, KONSULTUJĄC SIĘ PRZEZ INTERNET
PAP/EPA/MOHAMMED BADRA
6/6LEKARZE-BOHATEROWIE. OPEROWALI NOWORODKA, KONSULTUJĄC SIĘ PRZEZ INTERNET
PAP/EPA/MOHAMMED BADRA
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl