Mistrz już nie może nawet patrzeć na sok z buraka
Klaebo zdobył w swojej karierze siedem medali olimpijskich - pięć złotych, srebrny i brązowy. W mistrzostwach świata dziewięć razy stał na najwyższym stopniu podium i zdobył jeszcze trzy medale, dwa srebrne i brązowy. Cztery razy zdobył Puchar Świata.
28-letni Norweg przyznał, że przez wiele lat regularnie pił sok z buraka, ale wszystko ma swoje granice. Właśnie skończył go stosować z powodu przesytu. Wypijałem codziennie litry tego soku, aż mi obrzydł, a organizm zaczął go odrzucać. Wszystko było w jego kolorze, od wypróżnień do koloru skóry. Dzisiaj ten sok jest dla mnie wręcz ohydny i nawet nie mogę spojrzeć na butelkę z jego zawartością - powiedział biegacz na antenie kanału telewizji NRK.
Klaebo jest największą nadzieją medalową Norwegii w mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym, które rozegrane zostaną w dniach 26 lutego - 9 marca w Trondheim.
Sok z buraka daje supermoce
Sok z tego popularnego warzywa faktycznie pomaga zwiększyć wchłanianie tlenu i opóźnia pojawianie się tzw. zakwasów w mięśniach, chociaż nie w takim stopniu, jak przez lata mówił o tym Johannes - stwierdziła badaczka uniwersytetu w Oslo Kristin Lundanes Jonvik, która zainspirowana dietą biegacza obroniła doktorat na ten temat.
Wyjaśniła, że w swoich badaniach testowała sportowców uprawiających różne dyscypliny i zauważyła większą wydolność o ok. 3-4 procent. Piłkarze mogli dłużej szybko biegać, a uprawiający waterpolo dłużej przebywać pod wodą, natomiast u kolarzy torowych zauważono wyraźny wzrost energii podczas sprinterskich finiszów - podkreśliła.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.