Nowa terapia, która pobudza komórki odpornościowe, pomogła 73 procentom cierpiących na szpiczaka mnogiego uczestników dwóch badań klinicznych.
Metoda opiera się na tzw. dwuspecyficznych przeciwciałach, które przyłączają się zarówno do limfocytów T pacjenta, jak i do rakowych komórek w szpiku. W ten sposób przeciwciała nakierowują limfocyty na niszczenie chorych komórek. Naukowcy mówią o "transporcie armii do obozu wroga".
Lek o nazwie talquetamab wykazywał skuteczność nawet u pacjentów, których nowotwór był oporny na wszystkie znane dotąd, zatwierdzone terapie. To dlatego, że - jak tłumaczą badacze - oddziałuje on na inny cel: obecny na komórkach raka receptor znany jako GPRC5D.
Substancję przetestowano w badaniach 1. oraz 2. fazy.
W badaniu pierwszym, opisanym na łamach pisma „The New England Journal of Medicine”, ustalono dwie zalecane dawki, które później przetestowano w badaniu 2 przedstawionym a trakcie corocznego spotkania American Society of Hematology. Wszyscy uczestnicy testów byli wcześniej leczeni przynajmniej trzema różnymi terapiami, bez uzyskania trwałej remisji. W różnych podgrupach pacjentów terapia okazała się wyjątkowo pomocna. Wyjątek stanowił osoby z rzadką postacią choroby, atakującą także inne organy i tkanki miękkie.
Ponad 30 proc. chorych doświadczyło całkowitego ustąpienia choroby, a u 60 proc. - doszło przynajmniej do "bardzo dobrej, częściowej odpowiedzi". Reakcje na leczenie pojawiały się średnio po nieco ponad miesiącu.
Jeśli natomiast chodzi o skutki uboczne, to były one relatywnie częste, ale zwykle łagodne i typowe dla terapii immunologicznych - pojawiała się np. gorączka, wysypka, zmiany smaku, czy problemy z paznokciami. Z powodu działań niepożądanych terapia musiała zostać przerwana u 5-6 proc. pacjentów.
Stosowanie talquetamabu może więc oznaczać nową nadzieję dla dla pacjentów z opornym na leczenie szpiczakiem mnogim - uważają specjaliści.
- - mówi dr Ajai Chari z Tisch Cancer Institute (Mount Sinai Health System). - .
To szczególnie ważne, bo prawie wszyscy, leczeni obecnymi metodami pacjenci doznają nawrotów choroby - zwracają uwagę naukowcy.