Dziennik Gazeta Prawana logo

"Preparaty reklamowane na nietrzymanie moczu to strata czasu i pieniędzy"

27 października 2022, 08:02
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kobieta zakrywa okolice intymne
<p>Kobieta zakrywa okolice intymne</p>/Shutterstock
Reklamowane na nietrzymanie moczu preparaty są stratą czasu i pieniędzy, bo nic nie dają – przekonuje prof. Ewa Barcz z Warszawy. Zapewnia, że są inne skuteczne metody leczenia tej dolegliwości.

Nietrzymanie moczu, a także inne choroby dna miednicy, to wciąż jedna z najbardziej wstydliwych dolegliwości. Wiele osób krępuje się zwrócić się z tym do lekarza. Niektórzy „leczą się” we własnym zakresie, szukając pomocy na przykład u "dr Google’a" i sięgając po reklamowane w internecie preparaty. Na ogół są one zawodne.

Fizjoterapia pomaga na nietrzymanie moczu

Prof. Ewa Barcz, która jest kierownikiem Katedry Ginekologii i Położnictwa Wydziału Medycznego Collegium Medicum Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Międzyleskim Szpitalu Specjalistycznym w Warszawie, ostrzega, że często reklamowane preparaty na nietrzymanie moczu są stratą czasu i pieniędzy - nic nie dają. Z kolei fizjoterapia, ćwiczenia mięśni dna miednicy, pomaga głównie w profilaktyce oraz leczeniu mniej nasilonych objawów.

– twierdzi specjalistka w informacji przekazanej PAP.

Zaznacza, że z powodu chorób dna miednicy cierpi u nas około 30 proc. kobiet po 18. roku życia, ale im starszy wiek, tym częściej one występują. Po ukończeniu 50-60 lat dotyczą połowy kobiet, a po 65. roku życia – aż 70 proc. Dlatego – podkreśla – każdy lekarz powinien pytać pacjentki o tę dolegliwość. - - przekonuje.

Kiedy potrzebne badanie urodynamiczne?

Do rozpoznania nietrzymania moczu nie jest konieczne tzw. badanie urodynamiczne. - - twierdzi prof. Ewa Barcz.

Wyjaśnia, że rozpiętość i skala objawów są bardzo różne – od częstomoczu dziennego czy wybudzania się w nocy z powodu uczucia parcia na pęcherz (nokturia), po wypadanie narządów (np. pęcherza, macicy, jelit). Nocturia często prowadzi do bezsenności, zaburzeń nastroju, depresji, problemów w kontaktach seksualnych, infekcji skórnych okolic intymnych itd. U starszych kobiet, z powodu częstego wstawania do toalety, pojawia się ryzyko złamań nocnych (np. szyjki kości udowej) i innych urazów. Generuje to ogromne koszty dla systemu ochrony zdrowia.

Nietrzymanie moczu to objaw nie choroba

Trzeba jednak pamiętać, że nietrzymanie moczu jest określeniem objawu, a nie rozpoznaniem choroby. - – tłumaczy specjalistka.

Jak się leczy nietrzymanie moczu?

Zależy to od formy nietrzymania moczu – od tego, czy jest ono związane z nadreaktywnością pęcherza, czy też wysiłkowym nietrzymaniem moczu.

- zapewnia.

Wysiłkowe nietrzymanie moczu (WNT) dotyczy niemal wyłącznie kobiet. - – twierdzi prof. Ewa Barcz.

W pandemii pacjentki z nietrzymaniem moczu często nie były diagnozowane ani leczone, ponieważ lekarze skupiali się na chorobach onkologicznych i stanach nagłych. - – wyjaśnia specjalistka.

Apeluje jednak, by kobiety nie wstydziły się mówić o swoich problemach z nietrzymaniem moczu lub stolca, czy z wypadaniem narządów miednicy. Żeby zgłaszały to swoim lekarzom pierwszego kontaktu, ginekologom, urologom, geriatrom. I żeby pamiętały, że są to choroby uleczalne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj