Dziennik Gazeta Prawana logo

Naukowcy ostrzegają – coraz więcej zakażonych kleszczy w Polsce

4 kwietnia 2022, 18:23
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kleszcz wbity w skórę
<p>Kleszcz wbity w skórę</p>/Shutterstock
W związku z ociepleniem klimatu kleszcze mogą być aktywne przez cały rok, jednak to właśnie wiosną, kiedy przyroda budzi się do życia obserwujemy ich wzmożoną aktywność. Coraz wyższe temperatury i odpowiednia wilgotność powietrza stwarzają im idealne warunki bytowe. Badania wyraźnie wskazują, że w Polsce rośnie odsetek kleszczy zakażonych drobnoustrojami wywołującymi choroby wektorowe. Co więcej, jeden kleszcz może być nosicielem wielu chorób, a zwierzęta domowe coraz częściej narażone są nie tylko na babeszjozę, ale też inne niebezpieczne choroby odkleszczowe.

Kleszcze są pasożytami zewnętrznymi żerującymi na ludziach i zwierzętach. Na świecie znanych jest ich ponad 800 gatunków, z czego w Polsce występuje ich 21. Wbrew powszechnemu przekonaniu, że występują jedynie w lasach, na co dzień można je spotkać również na łąkach i polach, ale występują bardzo często w miastach. Często czekają na ofiarę-żywiciela na czubkach roślin zielonych czy niezbyt wysokich traw. Warto pamiętać, że są nosicielami licznych wirusów, riketsji, bakterii oraz pierwotniaków. Stanowią szczególne zagrożenie dla zdrowia psów i wychodzących kotów, jak również zdrowia człowieka.

- – ostrzega ekspert kampanii #ProtectOurFutureToo, prof. Łukasz Adaszek z UP w Lublinie.

Kleszcze pod lupą

W ramach projektu „Protect Our Future Too” naukowcy przeprowadzili w latach 2019-2021 badanie i poddali analizie blisko 1000 kleszczy zebranych z psów i kotów pochodzących z różnych województw Polski. Celem badania była nie tylko identyfikacja gatunków pajęczaków występujących w naszym kraju, ale również analiza przenoszonych przez nich patogenów. Wyniki nie tylko potwierdzają, że w Polsce zagrożenie chorobami wektorowymi przenoszonymi przez kleszcze jest realne, ale również pokazują, że to zagrożenie istotnie wzrasta.

I tak oto badanie pokazuje nam, że, w Polsce psy i koty atakowane są przez dwa główne gatunki kleszczy: pospolitego (Ixodes ricinus) oraz łąkowego (Dermacentor reticulatus). Kleszcz pospolity, zwany też kleszczem pastwiskowym lub psim stanowił aż 75% wszystkich przebadanych kleszczy. Jest on nosicielem drobnoustrojów wywołujących u ludzi i zwierząt boreliozę oraz anaplazmozę granulocytarną. Kleszcz łąkowy jest natomiast uważany za głównego nosiciela Babesia canis – pierwotniaka odpowiedzialnego za wywołanie babeszjozy - bardzo niebezpiecznej choroby psów. Największy odsetek kleszczy zarażonych tych Babesia canis stwierdzono w województwach: lubelskim (23,8%), warmińsko-mazurskim (11,7%) i mazowieckim (9,7%). Co bardzo ważne, zarażone tym patogenem kleszcze stwierdzono w województwach zachodniopomorskim i świętokrzyskim – rejonach dotychczas uznawanych za wolne od babeszjozy. Pozwala to przypuszczać, iż w niedługim czasie zagrożenia i liczba przypadków babeszjozy psów na całym obszarze Polski będzie wzrastała. Wyniki badania wykazały również na rosnące znaczenia anaplazmozy jako istotnej choroby odkleszczowej psów i kotów w Polsce.

Co więcej, badanie pokazało, że, jeden kleszcz może być nosicielem więcej niż jednego groźnego patogenu, które mogą zostać przeniesione jednocześnie na zwierzę. - dodaje profesor Adaszek.

Najczęstsze choroby przenoszone przez kleszcze

Każdy gatunek kleszcza ma swój „preferowany zestaw”, patogenów którymi może zakazić/zarazić żywiciela. Oprócz znanej większości ludzi boreliozy i odkleszczowego zapalenia mózgu, kleszcze przenoszą choroby takie jak:

  • Babeszjoza – to choroba szczególnie groźna dla psów. Nieleczona może zakończyć się śmiercią zwierzęcia w ciągu zaledwie kilku dni. Objawy choroby pojawiają się w ciągu kilku dni do kilku tygodni po ukąszeniu przez zakażonego kleszcza. Są to gorączka, senność, wymioty, niechęć do jedzenia czy ciemny mocz. Leczenie musimy wdrożyć niezwłocznie po zdiagnozowaniu choroby. Bardzo ważne jest zatem by każdy pies wykazujący objawy mogące wskazywać na babeszjozę był natychmiast zbadany przez lekarza weterynarii.

  • Anaplazmoza – Objawy kliniczne anaplazmozy są nieswoiste. Podobnie jak w przypadku babeszjozy u chorego zwierzęcia może pojawić się gorączka, biegunka i wymioty. Zwierzę jest osowiałe i bardzo senne. Czasami mogą wystąpić objawy neurologiczne. Apatia i brak apetytu stwierdzane są u 75% psów, u ponad 50% zakażonych zwierząt pojawiają się zaburzenia dotyczące układu ruchu, jak sztywny chód, osłabienie i kulawizny. Bolesność stawów obserwowana jest u mniej aniżeli 10% zakażonych. W ostrej anaplazmozie dochodzi do spadku masy ciała, krwawienia z błon śluzowych, powiększenia wątroby, śledziony i węzłów chłonnych.

Profilaktyka o każdej porze roku

Niestety brak jest szczepień przeciwko babeszjozie i anaplazmozie, a zapobieganie im polega w głównej mierze na unikaniu kontaktu z kleszczami. Dlatego eksperci kampanii POFT apelują, by koniecznie zadbać o profilaktykę przeciw kleszczom i dla bezpieczeństwa zwierząt chronić je przed kleszczami prze 12 miesięcy w roku. Metod ochrony naszych zwierząt przed kleszczami jest wiele, a wybór najlepiej skonsultować z lekarzem weterynarii, który doradzi jaki sposób jest najbardziej odpowiedni dla danego zwierzęcia i jak należy go właściwie stosować.

Co robić, kiedy znajdziemy kleszcza na skórze psa lub kota?

Zawsze warto skontrolować naszego psa i kota po powrocie ze spaceru. Gdy już znajdziemy kleszcza wczepionego w skórę naszego pupila, najszybciej jak to możliwe samodzielnie usuńmy pasożyta lub udajmy do lekarza weterynarii, który nam w tym pomoże i ewentualnie wdroży niezbędną profilaktykę. Jeśli zdecydujemy się na samodzielne usuwanie kleszcza, należy bezwzględnie pamiętać, aby nie stosować wobec pajęczaka tzw. domowych metod typu smarowanie masłem. Takie działanie tylko pogarsza sytuację, gdyż kleszcz dusząc się wymiotuje, a czynniki chorobotwórcze trafiają z treścią jego jelit do krwi zwierzęcia.

Uważa się, że zwykle wczesne usunięcie kleszcza zmniejsza ryzyko zakażenia. Po 24 h przebywania kleszcza w skórze zwiększa się ryzyko przeniesienia patogenu i rozwoju choroby odkleszczowej. W kolejnych dniach warto zwierzę obserwować, a w razie jakichkolwiek wątpliwości, szybko zasięgnąć porady lekarza weterynarii. Nie zwlekajmy z decyzją – niektóre choroby mogą być śmiertelne lub powodować wiele szkodliwych objawów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj