Dziennik Gazeta Prawana logo

Pacjenci z Ukrainy - po dzieciach nie widać traumy, rodzice są w rozsypce

11 marca 2022, 18:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pacjent z bólem brzucha u lekarza. Wizyta lekarska
<p>Pacjent z bólem brzucha u lekarza</p>/shutterstock
Po małych dzieciach nie widać traumy – to zasługa ich rodziców, którzy sami są często są w emocjonalnej rozsypce – mówi pediatra dr Natalia Krysiak z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki (ICZMP) w Łodzi, gdzie trafia coraz więcej małych pacjentów z Ukrainy.

– powiedziała dr Natalia Krysiak, pediatra z Kliniki Pediatrii, Immunologii i Nefrologii ICZMP.

Jedną z pacjentek przebywających w klinice jest kilkuletnia Daryna, której towarzyszy mama Ania. Kobieta uciekła z Winnicy. Oprócz córeczki jest z nią 18-letni syn. W naszej rozmowie przeszkadza nie tylko bariera językowa, ale też stres, który widoczny jest w całej postawie pani Anny. W Winnicy pozostawiła męża, wojskowego.

Daryna trafiła do szpitala z wysoką gorączką, nieżytem i z kaszlem. Teraz jej stan jest na tyle dobry, że nie musi leżeć w łóżku, tylko bawi się z innymi pacjentami w pełnej zabawek świetlicy.

– podkreśliła dr Krysiak.

Bariera językowa między polskim personelem i ukraińskimi pacjentami i ich rodzinami jest dość duża. Od niedawna są do dyspozycji translatory, ale – zdaniem dr Krysiak – trzeba je też traktować z ostrożnością, bo czasami podpowiadają dziwne rzeczy. Doraźnie lekarze i pielęgniarki dają sobie radę na różne sposoby – porozumiewając się na migi, rysując obrazki, używając translatorów w komórkach. Są też tłumacze ukraińskiego, dostępni pod telefonem przez całą dobę, którzy mogą pomóc w szczególnie skomplikowanych kwestiach.

Część pacjentów została już wypisana, część musi dokończyć antybiotykoterapię czy leczenie objawowe i wkrótce będzie mogła wyjść ze szpitala. I tu często pojawia się problem, bo nie każda rodzina ma dokąd pójść.

– dodała pediatra.

Personel Instytutu stara się pomóc opuszczającym szpital uchodźcom. Jedna z lekarek udostępniła swoje mieszkanie kobiecie z dzieckiem, która po wypisaniu ze szpitala nie miałaby dokąd pójść. Inni spontanicznie pomogli w zakupie mebli, ubrań, żywności.

- – zaznaczyła lekarka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj