Z opublikowanego w piśmie "Nature Genetics" badania wynika, że wirusolodzy przeanalizowali przebieg infekcji u 2500 osób zainfekowanych wirusem SARS-CoV-2 podczas pierwszej fali pandemii w Hiszpanii.

Reklama

Autorzy studium wskazali, że potwierdzono wówczas dziewięć wariantów SARS-CoV-2, których rozprzestrzenianie, jak podkreślono, zostało zahamowane wskutek wprowadzonej wiosną 2020 r. przymusowej kwarantanny.

- Wśród tych wariantów były również te najbardziej zaraźliwe, których miejsce latem 2020 r. zajęły inne, wraz z procesem luzowania restrykcji przeciwepidemicznych - wskazali autorzy badania przeprowadzonego przez ponad 50 hiszpańskich instytutów naukowych. Ich pracę koordynowały Uniwersytet w Walencji oraz Instytut Biomedycyny w Walencji.

Najbardziej powszechne w Hiszpanii warianty koronawirusa wiosną 2020 r., a zarazem najgroźniejsze, określono mianem SEC7 i SEC8.

Wskazano, że oba szczepy były powszechne podczas dwóch wydarzeń, w których doszło do masowych zakażeń. Był to wyjazdowy mecz klubu Valencia CF przeciwko Atalancie Bergamo w Lidze Mistrzów w lutym 2020 r., a także jeden z pogrzebów w baskijskim mieście Vitoria, w trakcie którego doszło do kilkuset przypadków infekcji, w marcu ub.r.

Autorzy badania wskazali, że w Hiszpanii koronawirus rozprzestrzenił się poprzez “liczne niezależne od siebie przypadki zakażenia wirusem dostarczonym z zagranicy”. Wskazali, że infekcje te miały miejsce pomiędzy lutym a marcem 2021 r.

- Większość zakażeń z okresu pierwszej fali pandemii zostało spowodowanych przez szczepy z linii A koronawirusa. Te były wówczas bardzo liczne w krajach azjatyckich, a jednocześnie mniej powszechne w Europie, w której dominowały wtedy przede wszystkim warianty z linii B - podsumowali autorzy studium.