Zespół psychologów kierowany przez prof. Geoffrey’a Fonga przebadał 4600 kanadyjskich palaczy w dwóch momentach: 2018 i 2020 roku, czyli tuż przed tym, kiedy Kanada wprowadziła nakaz ujednolicenia opakowań papierosów i zakaz umieszczania na nich brandingu, oraz już po tej zmianie. Okazało się, że w wyniku tego zabiegu odsetek palaczy, którym nie podobał się wygląd paczek papierosów, wzrósł z blisko ponad 28 do ponad 44,5 proc. Tymczasem - jak wykazały wcześniejsze badania - zmniejszenie atrakcyjności produktu jest ważną strategią ograniczania palenia tytoniu, zwłaszcza wśród młodych ludzi.

Reklama

Zmiana, na którą zdecydowały się kanadyjskie władze nazywa się „plain packagingiem”. Polega na ujednoliceniu (i uproszczeniu) wyglądu opakowań tak, aby wszystkie, niezależnie od marki, wyglądały jednakowo. Opakowania muszą więc być w jednym kolorze (szarobrązowym), nie mogą zawierać napisu ani loga charakterystycznego dla producenta, zakazane jest używanie jakichkolwiek ozdobników. Nazwa marki musi być napisana określoną czcionką, wspólną dla wszystkich wyrobów. Także wymiary opakowań powinny być ujednolicone.

Celem takiego zabiegu jest całkowite wyeliminowanie atrakcyjnego wyglądu paczek papierosów. Zdaniem specjalistów ma to ogromne znaczenie, szczególnie w przypadku młodych osób.

Kanada wprowadziła nowe prawo 7 lutego 2020 r. Była dziesiątym krajem, który się na to zdecydował. Pierwsza, w 2012 roku, była Australia.

- Wiadomo, że kolorowe i atrakcyjne elementy na opakowaniach papierosów odciągają uwagę od ostrzeżeń zdrowotnych, które też tam widnieją. Producenci używają pozytywnych i ładnych obrazów, które mają konkurować o uwagę konsumenta z dramatycznymi przekazami o szkodliwości palenia – opowiada prof. Fong. - Wcześniejsze badania zasadności wprowadzania ujednoliconych opakowań w innych krajach wykazały, że realnie zwiększają one skuteczność ostrzeżeń zdrowotnych.

Jednak Kanada, w przeciwieństwie do innych państw, które zdecydowały się na papierosowy plain packaging, nie wprowadziła obowiązku zmiany ostrzeżeń na większe czy bardziej dosadne. Zdaniem ekspertów był to błąd, ponieważ „jeśli ostrzeżenia takie nie są często zmieniane i powiększane, stają się z czasem mniej skuteczne ze względu na to, że się opatrzyły”.

Reklama

W sumie zespół Fonga ocenił reakcje 4600 kanadyjskich palaczy. Badanie prowadzono w dwóch etapach: w 2018 r. - przed ujednoliceniem opakowań i w 2020 r. - po tej zmianie. Okazało się, że w tym drugim momencie wygląd paczki papierosów nie podobał się blisko połowie palaczy (44,7 proc.), podczas gdy w 2018 r. było to tylko 28,6 proc.

- Zmniejszenie atrakcyjności jest ważną strategią ograniczania palenia tytoniu, zwłaszcza wśród młodych ludzi, ponieważ atrakcyjność jest ważnym czynnikiem skłaniającym do rozpoczęcia palenia. A wiadomo, że to rozpoczęcie często przeradza się w palenie regularne - mówi Fong.

Badanie wykazało też, że ponieważ w Kanadzie ujednoliconym opakowaniom nie towarzyszyły nowe, zmienione ostrzeżenia, skuteczność tych drugich nie wzrosła znacząco między 2018 a 2020 rokiem. W innych krajach, które wprowadziły plain packaging i jednocześnie nowe, większe ostrzeżenia, czyli Australii, Nowej Zelandii i Anglii, skuteczność przekazu zwiększyła się bardzo.

- Nasze odkrycia potwierdzają znaczenie ujednoliconych opakowań w zmniejszaniu atrakcyjności najbardziej niebezpiecznego produktu konsumenckiego na świecie. Produktu, który zabija co najmniej połowę swoich stałych użytkowników – podsumowuje prof. Fong. - Sukces plain packagingu w Kanadzie to kolejny dowód na siłę i znaczenie tego rozporządzenia w walce z nałogiem tytoniowym. Jednocześnie nasze ustalenia pokazują, że poza ujednoliceniem wyglądu paczek, trzeba jeszcze wprowadzić nakaz regularnego odświeżanie i poprawiania ostrzeżeń zdrowotnych, aby zmaksymalizować ich oddziaływanie.

Wyniki badania opisano na łamach „Tobacco Control”.