Artykuł na ten temat ukazał się w piśmie „Disease Models & Mechanisms”.
W ostatnich latach coraz więcej bakterii powodujących infekcje u człowieka staje się niewrażliwych na antybiotyki. Przykładem takiego drobnoustroju jest - „krewniaczka” bakterii wywołujących gruźlicę i trąd, powodująca wyjątkowo poważne uszkodzenia płuc, a przy tym oporna na wiele standardowych antybiotyków, co sprawia, że zakażenie nią jest niezwykle trudne do leczenia.
Naukowcy z Université de Montpellier we Francji i Uniwersytetu w Pittsburghu w USA znaleźli jednak sposób, aby sobie z nią poradzić. Opracowali terapię opartą na bakteriofagach - specyficznych dla konkretnego gatunku bakterii wirusach, a aby metoda była skuteczniejsza skojarzyli je z antybiotykami.
Posłużyli się bakteriofagiem, którego sami wcześniej zidentyfikowali (wybrali go spośród 10 tys. innych). Nazwali go Muddy. Jego cechą charakterystyczną jest to, że w warunkach laboratoryjnych wyjątkowo skutecznie i szybko zabija komórki .
Badacze założyli więc, że Muddy może być dobrym kandydatem do leczenia infekcji u ludzi. Postanowili jednak znaleźć alternatywę dla testowania swojej nowej terapii na pacjentach.
Wiedząc, że osoby chore na mukowiscydozę są szczególnie narażone na zakażenie , postanowili przetestować metodę na rybce - danio pręgowanym, który został „wyposażony” w kluczową mutację genetyczną powodującą mukowiscydozę u człowieka. Zmieniono też kilka innych jego genów, aby dokładniej odwzorować reakcje naszego układu odpornościowego na infekcje bakteryjne.
Następnie zespół pobrał próbki odpornej na antybiotyki postaci od pacjenta cierpiącego na mukowiscydozę i zaraził nią rybki.
Zwierzęta monitorowano przez 12 dni. U wszystkich zakażonych osobników rozwinęły się poważne infekcje z ropniami, a śmiertelność była bardzo wysoka - przeżyło tylko 20 proc. obserwowanych danio.
Kolejnym etapem eksperymentu były testy terapii bakeriofagowej - na początku bez antybiotyku. Przez 5 dni wstrzykiwano rybom Muddy’ego i okazało się, że tak leczone zwierzęta przechodziły infekcje mniej poważnie, ich szanse na przeżycie wzrosły do 40 proc., a ropni na ciele było mniej.
W tym momencie autorzy publikacji zaczęli szukać odpowiedniego antybiotyku, który można być połączyć z Muddym. Odkryli, że całkiem skuteczna w zwalczaniu jest ryfabutyna.
Kolejne grupie rybek podawali więc przez 5 dni taką właśnie mieszankę - bakteriofag niosący ryfabutynę. Wyniki okazały się bardzo optymistyczne: leczenie skojarzone jeszcze bardziej złagodziło przebieg infekcji u danio, wskaźnik przeżywalności wzrósł do 70 proc., a ropni było znacznie mniej. Jak podkreślają naukowcy, to ogromna poprawa w porównaniu do ryb leczonych samym tylko antybiotykiem, u których przeżywalność wynosiła 40 proc.
Autorzy badania mają więc nadzieję, że skoro możliwe było wyleczenie opornej na antybiotyki infekcji u wrażliwego danio pręgowanego za pomocą specjalnie ukierunkowanych bakteriofagów, to metodę tę da się z powodzeniem przenieść na ludzi.
- podsumowują. -.