O decyzji wojewody o zwiększeniu liczby łóżek respiratorowych w warszawskim Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc pierwszy poinformował tygodnik "Wprost", podkreślając, że w związku z tym "całe Mazowsze zostanie pozbawione możliwości wykonywania operacji raka płuca".
– powiedział w piątkowej rozmowie z tygodnikiem prof. Tadeusz Orłowski, który kieruje tamtejszą Kliniką Chirurgii Klatki Piersiowej.
Pytany o tę sytuację w TVN24 Radziwiłł podkreślał, że Instytut to jedna z ostatnich placówek, w której zostają wyznaczane dodatkowe miejsca covidowe. Jak dodał, od jakiegoś czasu funkcjonowało tam już kilkadziesiąt łóżek covidowych, a decyzję o stworzeniu kolejnych podjął dwa dni temu.
– powiedział wojewoda.
Tłumaczył, że główną osią sporu były cztery łóżka na oddziale intensywnej terapii. – powiedział.
Dopytywany, czy oznacza to, że nie dojdzie do odwoływania operacji pacjentów onkologicznych, Radziwiłł odparł, że o tym decyduje nie wojewoda, lecz szpital.
"Onkologia cierpi"
– powiedział z kolei w „Faktach po Faktach” Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Co na to minister?
– mówił niedawno minister zdrowia Adam Niedzielski. Odniósł się w ten sposób do decyzji NFZ, który zalecił ograniczenie do niezbędnego minimum lub czasowe zawieszenie udzielania świadczeń wykonywanych planowo.
Szef resortu zdrowia przedstawiając w Sejmie informację na temat obecnej sytuacji w służbie zdrowia oraz możliwości udzielania zaplanowanych wcześniej świadczeń zdrowotnych wskazał, że "decyzja ws. ograniczeń zabiegów nie miała charakteru reaktywnego, tylko proaktywny, przewidujący, że w najbliższych dniach dojdzie do eskalacji pandemii, że trzecia fala przyspieszy".
Zaszczepienie bez znaczenia
Minister dodał, że zaskakujące z jego punktu widzenia jest, że trzecia decyzja o ograniczeniu planowych przyjęć podjęta w trakcie pandemii wywołała tyle emocji. Jak przypomniał, decyzja taka zapadła w marcu ub.r., a także w październiku.
– zauważył Niedzielski.
Minister akcentował, że trudna decyzja o ograniczeniu świadczeń wykonywanych planowo wynikała z przewidywanego rozwoju sytuacji.
Krytyczny kwiecień
– podał szef MZ.
Minister podkreślił, że przyczynił się do tego wówczas m.in. lęk pacjentów przed przychodzeniem do szpitala. - dodał minister.
– zaznaczył Niedzielski.