Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejne pokolenia będą szybciej się starzeć? Przez pandemię koronawirusa

16 listopada 2020, 12:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
starość senior
<p>starość</p>/Shutterstock
Z powodu epidemii nienarodzone jeszcze osoby mogą mieć kłopoty ze zdrowiem i szybciej się starzeć - twierdzą naukowcy. Nie chodzi tylko o działanie wirusa, ale także m.in. o stres przeżywany przez ich rodziny.

Badacze z University of Southern California (USA) ostrzegają przed falą problemów, które mogą powstać wskutek działania epidemii na ciężarne obecnie kobiety.

Długofalowe skutki działania COVID-19 na nienarodzone jeszcze dzieci dopiero będzie można badać, ale naukowcy wysunęli pewne wnioski na podstawie znanych już skutków poprzednich epidemii, w tym grypy z 1918 roku, SARS w 2002, czy MERS w 2012.

- zwraca uwagę prof. Caleb Finch, współautor pracy opublikowanej w piśmie „Journal of Developmental Origins of Health and Disease”.

- tłumaczy naukowiec.

Infekcja wirusowa matki może wpłynąć na dziecko na różne sposoby - wyjaśniają naukowcy.

ZOBACZ AKTUALNĄ MAPĘ ZAKAŻEŃ>>>

Wirus może przedostać się przez łożysko, czy wywołać w organizmie matki stany zapalne, które negatywnie wpłyną na rozwój dziecka.

Bezpośrednie transmisje wirusa z matki na dziecko jak i wyraźne uszkodzenia płodów były rzadkie we wcześniejszych epidemiach koronawirusów. Jednak częstsze stały się przedwczesne porody, zarówno w czasie epidemii SARS, jak i grypy H1N1 w 2009 roku.

Jedną z przyczyn mogły być właśnie stany zapalne.

Badania na temat związków COVID-19 z przebiegiem ciąży znajdują się obecnie na bardzo wczesnych etapach, ale przyniosły już pewne niepokojące wyniki.

SARS-CoV-2 także może zwiększać ryzyko przedwczesnego porodu, a ciężki przebieg choroby może nasilać zagrożenie urodzenia martwego dziecka.

Badany jest jeszcze m.in. wpływ podniesionego ryzyka skrzepów związanego zarówno z ciążą, jak i z COVID-19.

Naukowcy sugerują więc prowadzenie szerokich badań z uwzględnieniem danych na temat matek, płodów, noworodków i łożysk.

- - twierdzi Molly Easterlin, współautorka analizy.

Oprócz samej infekcji, na dziecko mogą działać także inne czynniki, takie jak stres, gorszy dostęp do pożywienia, bezrobocie, domowa przemoc, gorsza opieka lekarska.

Dlatego, zdaniem naukowców, przyszłe badania powinny objąć także dzieci matek, które nie były zakażone i uwzględnić różnorodne parametry społeczno-ekonomiczne.

- podkreśla prof. Eileen Crimmins, jedna z badaczek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj