Specjalista zwróciła uwagę, że lęki związane z koronawirusem w Polsce potęguje fatalna sytuacja w służbie zdrowia oraz orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji i związane z tym protesty.
– powiedziała dr Grzymała-Moszczyńska i oceniła: .
Według psycholog z UJ traumatyczne doświadczenie pandemii w przyszłości może nasilić u niektórych osób różnego rodzaju lęki, w tym przed kontaktami z innymi ludźmi. Już teraz – mówiła doktor – niektórzy niepokoją się oglądając filmy, w których bohaterowie nie mają maseczek i nie zachowują dystansu.
ZOBACZ AKTUALNĄ MAPĘ ZAKAŻEŃ>>>
Po zakończeniu pandemii oprócz lęków przed kontaktami międzyludzkimi może zostać w nas obawa przed zarazkami i nadmierna potrzeba higieny.
Specjalista zwróciła uwagę, że rośnie liczba osób, które potrzebują wsparcia psychologicznego, ale i – jak dodała powołując się na badania międzynarodowych agend – pogarsza się sytuacja w opiece zdrowia psychicznego, coraz gorzej wygląda sytuacja opieki środowiskowej. - - powiedziała.
Jak zauważyła, pandemia najbardziej dotyka osoby, które już wcześniej borykały się z różnymi trudnościami – czy to natury psychicznej, czy innej – fizycznej, materialnej, wykluczeniem, przemocą czy dyskryminacją.
Dr Joanna Grzymała-Moszczyńska zwróciła uwagę, że teraz wymuszona izolacja społeczna nie pozwala radzić sobie ze stresem w taki sposób, jak wcześniej – chodzi przede wszystkim o szukanie wsparcia podczas spotkań z bliskimi osobami, czy np. swobodne uprawianie sportu.
Psycholog przestrzegła, że sytuacji ekstremalnie stresowej, a taką jest ta spowodowana przez pandemię i lockdown, rośnie ryzyko "odświeżenia się" dawnych uzależnień, zaburzeń depresyjnych czy lękowych.
– wymieniała specjalista z UJ.
Według międzynarodowych badań blisko 50 proc. ludzi na świecie doświadcza aktualnie objawów związanych z dużym stresem – napięcia, obniżonego nastroju, bezsenności, różnych obaw. - – podsumowała dr Joanna Grzymała-Moszczyńska.