Dziennik Gazeta Prawana logo

Psycholog: W czasie pandemii uodparniamy się na nadmiar złych informacji

18 października 2020, 20:50
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kobieta w maseczce
<p>Kobieta w maseczce</p>/shutterstock
Jedną z reakcji na lęk i niepewność, odczuwanych w czasie pandemii koronawirusa, może być uodpornienie się ludzi na nadmiar złych informacji. Kolejne dane nt. liczby zakażonych nie robią dziś aż takiego wrażenia, jak w marcu - mówi w rozmowie z PAP psycholog z UŁ.

Psycholog i psychoterapeutka z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego, dr hab. Monika Talarowska zauważa, że w czasie pandemii wielu osobom towarzyszy więcej lęku. Ludzie obawiają się zakażenia - siebie bądź bliskich, boją się o pracę w warunkach kwarantanny. W związku z sytuacją w szkołach stan niepewności odczuwają rodzice.

Jedną z reakcji na poczucie lęku i niepewności może być - zauważa ekspertka z UŁ.

- - mówi Monika Talarowska.

- - zauważa psycholożka z UŁ.

Podkreśla ona, że w stanach poprzedzających depresję, w radzeniu sobie z lękiem, nie ma jeszcze sensu farmakoterapia. Ważna jest za to rozmowa z psychologiem, który oceni stan pacjenta i wyśle go dalej, do lekarza psychiatry.

Monika Talarowska przypomina, że depresja to nie jest zły nastrój, moda ani niczyje "widzimisię", tylko choroba jak każda inna.

tłumaczy psycholog.

Psycholog uczula, by nie bagatelizować objawów poprzedzających depresję czy wręcz świadczących o jej zaawansowanym stadium - takich, jak myśli samobójcze. Zachęca też, by korzystać z profesjonalnej pomocy. - - mówi dr hab. Monika Talarowska.

Jak przypomina, na przełomie marca i kwietnia NFZ uregulował kwestię teleporad, i dotyczy to również psychiatrii.

- wspomina dr hab. Monika Talarowska.

Przed marcem wielu terapeutów i pacjentów oceniało, że zdalny kontakt jest sztuczny. Z perspektywy kilku miesięcy takiej pracy klinicystka zauważa jednak, że choć taka forma kontaktu wciąż nie należy do "ulubionych" przez terapeutów, to nie oznacza spadku jakości. Pewnym grupom pacjentów trudniej jest poradzić sobie z brakiem kontaktu "w cztery oczy", ale na ogół nie są to pacjenci z depresją, tylko z głębszymi zaburzeniami psychicznymi. - - mówi.

- - uważa psycholog. - - radzi badaczka.

Ekspertka zwraca również uwagę na uboczny, psychologiczny aspekt noszenia maseczek. - - stwierdza dr hab. Talarowska.

W jej ocenie budzi to niepewność w kontaktach społecznych i zwiększa poczucie zagrożenia. - - podsumowuje badaczka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj