Dyrektor Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie i senator Lewicy Wojciech Konieczny pytany w czwartek na antenie Polskiego Radia 24, kiedy służba zdrowia przestanie być wydolna przy takim przyroście zakażeń na koronawirusa, stwierdził, że wygląda na to, że jeżeli będzie on taki jak dotychczas i nawet jeżeli nie będzie większego wzrostu zachorowań, to sądzi, że w przyszłym tygodniu można spodziewać się dużego załamania systemu służby zdrowia.
- wytłumaczył Konieczny.
Dodał, że szpitale dostosowują się do tych decyzji i te miejsca się tworzą. - mówił Dyrektor Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie.
Dopytywany, z czego wynika tak duża liczba zgonów odpowiedział, że w rożnych regionach mamy np. niewydolny system transportu medycznego, pogotowia ratunkowego czy ratownictwa w ogóle. - powiedział Konieczny.
Podkreślił, że karetki z pacjentami stoją czasami po parę godzin, więc nie jadą gdzie indziej, a tych karetek nie było za dużo przed epidemią. - zaznaczył Konieczny.
Wskazał też na zatrzymanie diagnostyki i inne tzw. działania przed szpitalne. - wymieniał Konieczny.
Wyjaśnił, że łóżka przeznaczone dla pacjentów z covidem, to są przeważnie łóżka internistyczne lub powiązane z internistycznymi. - zauważył Konieczny.
Dodał także, że liczba chorych w ciężkim stanie jest bardzo duża i przez to również brakuje miejsc.