- W Polsce mamy ok. 150 tys. pacjentów z hipercholesterolemią rodzinną, z czego zdiagnozowanych tylko 5 tys. Przed nami wciąż ogromna praca, aby tych pacjentów znaleźć, przebadać i rozpocząć leczenie. Jeśli to nie nastąpi, to mamy tu w Centrum Zdrowia Matki Polki przykład rodziny, w której czterech braci zmarło między 34. a 44. rokiem życia. To niedopuszczalne, aby w XXI wieku umierali ludzie w tak młodym wieku, podczas gdy dysponujemy świetnymi metodami diagnostyki i leczenia - podkreślił dyrektor ICZMP prof. Maciej Banach.

Reklama

Jak dodał, w Polsce choroba najczęściej wykrywana jest u osób po 50. roku życia, doznających wczesnego zawału mięśnia sercowego czy poddających się badaniom okresowym, natomiast w Europie Zachodniej średni wiek wykrywania hipercholesterolemii rodzinnej wynosi 42 lata.

- Każdy kto ma wysoki poziom cholesterolu - LDL powyżej 190 mg/dl lub całkowitego powyżej 300 mg/dl, lub jeżeli jest to dziecko, które ma poziom LDL powyżej 150 mg/dl - powinien nie zwlekając zgłosić się do nas, a my zweryfikujemy, czy jest to hipercholesterolemia rodzinna. Brak leczenia może skończyć się wczesnym zawałem i zgonem. Natomiast włączenie terapii spowoduje, że przewidywalny czas życia u chorego będzie taki sam, jak u osoby bez tego typu genetycznych obciążeń - dodał Banach.

Na hipercholesterolemię rodzinną choruje Joanna Dobosz i jej obecnie 6-letnia córka. W wieku ok. 30 lat u kobiety stwierdzono nadciśnienie i szukając jego przyczyn, wykryto wysoki poziom cholesterolu. Okazało się, że ma go nie tylko babcia i rodzice pacjentki, ale też jej dziecko. Kiedy zbadano wówczas 4-letnią dziewczynkę, jej cholesterol LDL wynosił 190 mg/dl. Warto dodać, że zarówno mama, jak i córka są szczupłe.

Dr Agnieszka Konopka z Regionalnego Centrum Chorób Rzadkich podała, że pacjenci z wysokim poziomem cholesterolu i wywiadem rodzinnym, w którym występują zawały czy udary we wczesnym wieku (u kobiet poniżej 60. roku życia, u mężczyzn poniżej 55.), powinni zgłaszać się ze skierowaniem od lekarza POZ do Poradni Metabolicznej w ICZMP - tel. 42 271 12 66; są w niej przyjmowani pacjenci z całego kraju. Mogą liczyć na pełną diagnostykę - także genetyczną - oraz leczenie.

Do wizyty w Poradni Metabolicznej - obok wysokiego poziomu cholesterolu LDL i całkowitego - powinny skłonić także takie objawy jak żółtaki (grudkowe zmiany na skórze) występujące na powiekach i ścięgnach, częste nawracające zapalenia ścięgien, rąbek starczy rogówki pojawiający się u pacjentów poniżej 40. roku życia.

Pacjenci ze stwierdzoną hipercholesterolemią rodzinną trafiają w ICZMP także do Kliniki Kardiologii i Wad Wrodzonych Dorosłych. Opieką obejmowane są całe rodziny.

- Dysponujemy najnowszymi możliwościami leczenia, m.in. prowadzimy program lekowy. (...) Mamy leki bardzo skuteczne, bez działań niepożądanych. Hipercholesterolemia rodzinna wymaga leczenia przez całe życie - podkreśliła dr Joanna Lewek z Kliniki.

Dyrektor ICZMP dodał, że wraz ze ekspertami z różnych części kraju, postuluje, aby do bilansu sześciolatka włączono obowiązkowe badanie cholesterolu LDL. - Wtedy jesteśmy w stanie wyłapać dzieci, które mają ryzyko rodzinnej hipercholesterolemii i rozpocząć leczenie. Jeśli to zrobimy na tym etapie ich życia, wyeliminujemy ryzyko wczesnego incydentu sercowo-naczyniowego - podkreślił Banach.

Jego zdaniem, apel o nieignorowanie wysokiego poziomu cholesterolu powinno się skierować nie tylko do pacjentów, ale także do lekarzy pierwszego kontaktu, którzy w przypadku utrzymującego się wysokiego poziomu LDL i złego wywiadu rodzinnego, powinni kierować chorych do wyspecjalizowanych ośrodków - w kraju jest ich 27.