Dziennik Gazeta Prawana logo

Przez pandemię zwlekamy z leczeniem innych chorób. Efekt? Ludzie umierają w domach

4 września 2020, 11:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
choroba, rak, onkologia
<p>choroba, rak, onkologia</p>/ShutterStock
W dobie pandemii liczba osób z wykrytymi nowotworami zmniejszyła się o jedną czwartą. Statystycznie jest o jedną trzecią mniej zawałów. Nikt nie wierzy, że naprawdę rzadziej chorujemy.

Warszawa, Kraków, Poznań, Trójmiasto. Dzwonimy do lekarzy w kilku szpitalach, by spytać ich o to, jak wielu pacjentów trafia na oddziały. Niemal wszędzie słyszymy, że jest ich o wiele mniej niż rok temu. Mniej zawałów serca, udarów, ludzie przestali mieć kłopoty z nadciśnieniem tętniczym. Idylla. Sęk w tym, że złudna. Nasi rozmówcy, jakby się zmówili, powtarzają: ludzie umierają w domach. Ewentualnie lądują w szpitalu, ale gdy jest już bardzo późno. Niekiedy zbyt późno. Niczym wyjątkowym nie jest już trafiająca do placówki w poniedziałek osoba, która przeszła zawał serca w piątek. Zdarzają się udarowcy, których rodziny zwlekały z zawiezieniem bliskiego do szpitala po cztery, pięć dni. O leczeniu alergii czy chorób układu pokarmowego w dobie pandemii myślą bardzo nieliczni. Jak przyznają lekarze, to wszystko już niebawem odbije się na zdrowiu Polaków. A do statystyk ofiar koronawirusa należałoby doliczyć wiele osób, które nigdy COVID-19 nie miały i mieć nie będą, ale umrą lub w najlepszym razie stracą zdrowie na zawsze przez epidemię i wszystko, co z nią związane.

Profesorowie apelują

Problem dostrzegło dziewięcioro profesorów medycyny, którzy jako zespół Continue Curatio kilkanaście dni temu wystosowali do pacjentów oraz decydentów list otwarty. Wskazują w nim, że wielu chorych w obawie przed zakażeniem się COVID-19 zaniechało diagnostyki i leczenia chorób przewlekłych lub przerwało leczenie. W wyniku kilkumiesięcznego zawieszenia wielu świadczeń medycznych czas oczekiwania na ich wykonanie niepokojąco się wydłużył, a chorzy są zagubieni i pozostawieni bez opieki. W efekcie trafiają do gabinetów z dużym opóźnieniem, co istotnie zmniejsza szansę na skuteczne leczenie.

Często bywa też tak, że chorym kończą się leki. I wówczas zamiast pójść do fachowca, zaczynają się leczyć na własną rękę. Efekt – jak łatwo się domyślić – bywa opłakany. Eksperci apelują więc do pacjentów: nie bójcie się lekarzy. Tak, koronawirus jest groźny, a ryzyko zakażenia w miejscach publicznych, jakimi są przychodnie i szpitale, zawsze występuje, ale o wiele groźniejsze jest zaniechanie leczenia.

Najistotniejsze jednak, żeby działać zaczęli rządzący. Zdaniem zespołu brakuje bowiem jednoznacznych wytycznych dotyczących organizacji opieki zdrowotnej, szczególnie w odniesieniu do innych zagrażających życiu chorób.

– mówi prof. Bolesław Samoliński, specjalista zdrowia publicznego, alergolog, przewodniczący Rady Ekspertów Rzecznika Praw Pacjenta oraz kierownik Katedry Zdrowia Publicznego i Środowiskowego WUM. Potwierdzają to wszyscy nasi rozmówcy.

Profesor Jacek Jassem, onkolog, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, podkreśla, że trudno przyjąć, że Polacy przestali chorować na nowotwory. A taki wniosek płynie ze statystyk. Liczba wystawionych kart DiLO (szybka ścieżka diagnostyczna), które są przepustką do wszystkich świadczeń onkologicznych, zmniejszyła się w okresie epidemii o 25 proc.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj