Dziennik Gazeta Prawana logo

Wilgotne powietrze pomaga wirusom roznosić się w kropelkach śliny

18 sierpnia 2020, 18:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koronawirus
<p>Koronawirus</p>/ShutterStock
Naukowcy opracowali precyzyjny model, który pokazuje, jak temperatura, wilgotność czy ruch powietrza wpływają na aerozole z wirusami. Okazało się m.in., że wilgoć pomaga utrzymywać się niektórym kropelkom aż 23 razy dłużej, niż w mniej sprzyjających okolicznościach.

Jak uważają specjaliści, grasujący obecnie koronawirus przenosi się przez kaszel, kichanie, rozmowę czy nawet oddech. Nie wiadomo jednak zbyt dużo o tym, czy roznosi się przez samo powietrze (oprócz kontaktu z zainfekowanymi powierzchniami).

Naukowcy z University of Missouri na łamach pisma „Physics of Fluids” przedstawili właśnie model, który pokazuje, jak kropelki śliny zachowują się w różnych warunkach. Ich obliczenia dowodzą, że jedną z najważniejszych ról w tych procesach odgrywa wilgotność. Może ona wydłużyć długość życia zawieszonych w powietrzu średniej wielkości kropelek aż 23 razy.

Badacze tłumaczą, że wydostające się z ust krople mają różną wielkość - od jednego do tysiąca mikronów (ludzki włos ma grubość ok. 70 mikronów), a koronawirus ma średnicę mniejszą niż 1/10 mikrona. Najwięcej jest jednak kropel o wielkości od 50 do 100 mikronów.

Wyrzucane przez chorą osobę kropelki, oprócz wirusów i wody zawierają też różne substancje, np. tłuszcze, białka czy sól. To może wpływać np. na tempo ich parowania.

Jak się okazuje, wilgotność wydłuża życie kropelek, ponieważ w suchym powietrzu szybciej wyparowują. Przy wilgotności 100 proc. - według symulacji - wydychane, większe krople o średnicy 100 mikronów spadają na ziemię w odległości niecałych 2 metrów od wydychającej je osoby. Mniejsze, 50-mikrometrowe kropelki, zanim spadną, mogą pokonać odległość aż 5 metrów. Mniej wilgotne powietrze ogranicza jednak ich rozprzestrzenianie się. Przy wilgotności równej 50 proc., kropelki o średnicy 50 mikronów mogą pokonać ok. 3,5 m.

Model przepływu powietrza pozwolił też sprawdzić działanie kaszlu.

- twierdzi Binbin Wang, jeden z autorów publikacji.

- dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj