Dziennik Gazeta Prawana logo

Alergię można leczyć łatwiej i skuteczniej

20 lipca 2020, 10:06
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Ewa Czarnobilska: Refundacja tylko jednej metody odczulania sprawia, że wiele osób nie leczy alergii. Konsekwencją jest alergiczny nieżyt nosa, który nieleczony u 50 proc. pacjentów prowadzi do astmy oskrzelowej
Materiały prasowe
prof. UJ, dr hab. med. Ewa Czarnobilska z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej Szpitala Uniwersyteckiego, kierownik Katedry Toksykologii i Chorób Środowiskowych i Zakładu Alergologii Klinicznej i Środowiskowej, konsultant wojewódzki w dziedzinie alergologii

Coraz więcej osób zmaga się z alergicznym nieżytem nosa (ANN)? Co to takiego i jakie alergeny go wywołują?

Są dwie grupy

A marsz alergiczny, jak dochodzi do jego rozwoju? Na co powinniśmy szczególnie zwrócić uwagę, żeby wcześnie zapobiec jego rozwojowi?

Nie ma już klasycznego marszu alergicznego, który zaczyna się u niemowlaka przez atopowe zapalenie skóry. Potem do tego dochodzi alergia pokarmowa, na roztocza z objawami astmy wczesnodziecięcej, aż wreszcie dziecko zaczyna mieć alergię sezonową na pyłki drzew, traw czy

Jak często u pacjentów z alergicznym nieżytem nosa dochodzi do rozwoju astmy?

Szacuje się, że 50 proc. pacjentów nieleczących lub nieprawidłowo leczących ANN zapada na astmę oskrzelową. Dlatego tak ważne jest, by ANN leczyć. Niestety, wciąż wiele osób leczy się na własną rękę, nie myśląc o konsekwencjach. Pomaga im w tym szeroki dostęp do leków przeciwhistaminowych, które mogą kupować w aptece bez recepty. Od kilku miesięcy zyskali nowe narzędzie do walki z ANN. Mowa o sterydzie donosowym, który również mogą nabyć bez recepty. Leczą więc miejscowo objawy. Tymczasem najlepszym rozwiązaniem jest leczenie przyczynowe, czyli immunoterapia alergenowa, potocznie zwana odczulaniem.

Jak rozpoznać astmę przy ANN, jakie są jej objawy? Co powinno pacjenta zaniepokoić?

Sygnałem powinno być zmęczenie przy wysiłku, które nagle jest większe niż dotychczas. Do tego dochodzi przewlekły kaszel, który wybudza nas też w nocy, i duszności. Jedocześnie nie ma infekcji i nie występuje gorączka.

Wspomniała pani o sposobach leczenia alergii. Jakie są najkorzystniejsze dla pacjenta?

Najlepsze efekty przynosi immunoterapia alergenowa, czyli odczulanie. Prowadzi do zmniejszenia wrażliwości osoby uczulonej na alergeny i w konsekwencji do eliminacji lub zmniejszenia stopnia nasilenia objawów choroby.

Na czym polega immunoterapia alergenowa i jakie są jej rodzaje?

Polega na podawaniu stopniowo zwiększanej dawki uczulającego pacjenta alergenu aż do osiągnięcia dawki podtrzymującej, którą podaje się przez parę lat. W trakcie leczenia początkowego zastrzyki są podawane co jeden‒dwa tygodnie. Dawki podtrzymujące stosuje się w odstępach co cztery‒sześć tygodni. Niestety w Polsce refundowany jest tylko ten jeden rodzaj immunoterapii alergenowej ‒ przez iniekcję. Za immunoterapię podjęzykową w formie tabletek lub kropli trzeba zapłacić z własnej kieszeni. Ponieważ koszty są duże, rzędu ok. 300 zł w skali miesiąca, wiele osób się na nią nie decyduje. Duża grupa pacjentów rezygnuje też z metody refundowanej, co prowadzi do nieleczenia alergii i następstw, o których już była mowa.

Dlaczego pacjenci rezygnują z metody refundowanej?

Małe dzieci czują lęk przed igłą, dlatego nie chcą przyjmować szczepionki w formie zastrzyków. Do tego dochodzi fakt, że musi być aplikowana w obecności lekarza. A to wiąże się z wizytą w ośrodku alergologicznym, co na początku leczenia jest konieczne co jeden‒dwa tygodnie. Osoby dorosłe, aktywne zawodowo nie zawsze mogą sobie pozwolić na tak częste branie wolnego w pracy. Dla dzieci to zresztą również obciążenie, bo w tym dniu muszą zrezygnować z zajęć w szkole, które potem muszą odrabiać. Dlatego wiele osób rezygnuje. Dla porównania immunoterapia doustna tylko za pierwszym razem jest aplikowana w obecności lekarza. Kolejne dawki pacjent przyjmuje codziennie sam w domu. Oczywiście pozostaje pod nadzorem specjalisty, ale wizyty ma raz na dwa‒trzy miesiące.

Jeśli chodzi o skuteczność dostępnych metod, to są porównywalne. Dodam, że w ostatnich miesiącach na skutek wybuchu pandemii koronawirusa wiele osób przeszło na nierefundowane metody leczenia alergii. Mowa oczywiście o tych, których na to stać.

Dlaczego tak się stało?

Przez wprowadzony reżim epidemiologiczny dostęp do specjalistów był utrudniony. Wiele osób z tego powodu było zmuszonych wstrzymać leczenie. A nie chciało tego robić, bo przyjmowało je już dłuższy czas i zaczynało to przynosić efekt. Dlatego zaczęli przechodzić na inne metody, by kontynuować terapię odczulania. Nie chcieli też doprowadzić do zaostrzenia alergii, która zwiększa ryzyko objawów infekcji COVID-19.

Czy pani zdaniem w Polsce wszystkie dostępne metody leczenia alergii powinny być refundowane?

Zdecydowanie tak. Przełożyłoby się to na lepsze leczenie alergii, bo metoda mogłaby zostać dostosowana do preferencji i oczekiwań pacjentów. Przez to więcej osób decydowałoby się na leczenie przyczynowe. Uważam jednak, że pod dyskusję powinien zostać poddany stopień refundacji. Całkowita nie do końca sprzyja leczeniu. Dziś pacjent za immunoterapię iniekcyjną płaci 3,20 zł za opakowanie.

Kiedy są wskazania u chorych z ANN i astmą alergiczną do odczulania?

Podjęcie decyzji o rozpoczęciu tego typu leczenia wymaga wnikliwej analizy dolegliwości chorego w powiązaniu z narażeniem na alergen dający objawy choroby oraz potwierdzenia uczulenia wynikami badań. Mogą to być testy skórne lub oznaczenie miana przeciwciał skierowanych przeciwko alergenom we krwi. Dodatni wynik testów lub badania krwi nie jest więc wskazaniem do immunoterapii alergenowej, jeśli nie występują jednocześnie objawy choroby. W takiej sytuacji pacjent podlega obserwacji przez jeden sezon. W sytuacji, gdy np. w testach ujawniono uczulenie na roztocza i pacjent podczas odkurzania kicha, ma łzawienie oczu, lejący katar, to wówczas jest poddawany odczulaniu. Terapii  alergenowej jest poddawany zawsze ten pacjent, u którego objawy kliniczne są skorelowane z wynikami badań, czyli można udowodnić związek między narażeniem na działanie alergenów uczulających i objawami choroby.

Jakie są najnowsze wytyczne Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej (EAACI) w leczeniu ANN i astmy alergicznej?

Jeśli objawy ANN utrzymują się do jednego miesiąca, nacisk jest kładziony przede wszystkim na leczenie objawowe lekami przeciwhistaminowymi. Jeśli utrzymują się dłużej, powinno zostać do tego dołączone leczenie sterydami donosowymi. Oprócz tego zalecane jest niezależnie od czasu trwania objawów leczenie immunoterapią alergenową.

Jakie korzyści odniósłby pacjent  i system opieki zdrowotnej z refundacji immunoterapii alergenowej w tabletkach?

Jeśli chodzi o pacjentów, to nie musieliby przerywać leczenia w razie wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności. Przykładem może być epidemia koronawirusa, z powodu której konsultacje u specjalistów zostały wstrzymane, przez co wiele osób zrezygnowało z odczulania. Jeśli chodzi o system opieki zdrowotnej, to na refundacji nowych metod leczenia zyskałby. Więcej osób zdecydowałoby się bowiem na przyjmowanie immunoterapii alergenowej, przez co mniej zapadałoby na astmę i inne choroby będące następstwem ANN, których leczenie jest kosztowne. Do tego dochodzi spadek wydatków dla budżetu państwa z powodu wywołanej chorobą absencji w pracy.

Materiał powstał w ramach kampanii „Zerwij z alergią – wybierz zdrowie 

PAO

1-belka-28125937.png
.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Artykuł partnerski
Tematy: alergia
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj