Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie szpitale szykują się do walki z wirusem. "Dostaliśmy mniej, niż wnioskowaliśmy"

9 marca 2020, 07:48
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
koronawirus d
<p>koronawirus d</p>/PAP/EPA
Zakaz wywozu produktów ochronnych, a także leków, możliwe przywrócenie kontroli na granicy z Niemcami i wprowadzenie obostrzeń sanitarnych plus dostawy sprzętu do szpitali oraz możliwość wystawienia e-zwolnienia po telekonsultacji – tak wyglądają przygotowania do epidemii. W Komisji Europejskiej trwa narada ministrów zdrowia nad możliwością współpracy co do zakupu środków medycznych i ochronnych. W Polsce zdiagnozowano już 12 przypadków. Z kolei władze Włoch zdecydowały w niedzielę o odcięciu Lombardii od świata, aby powstrzymać rozwój choroby

Od kilku dni działa teleporada, dzięki której będzie można otrzymać nie tylko informacje od lekarza rodzinnego, lecz także zdalne zwolnienie. To jedna z wprowadzonych nowości w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Wczoraj weszła również w życie specustawa, która daje premierowi możliwość wydawania decyzji w trybie pilnym oraz znosi w niektórych przypadkach prawo zamówień publicznych.

Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja w wybranych szpitalach w Polsce. Jak wynika z zebranych przez DGP danych okazuje się, że nie dostają one wszystkiego, na co zgłosiły zapotrzebowanie.  - mówi Dorota Gołąb-Bełtowicz, zastępca dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie. I dodaje, że kombinezony nie w pełni odpowiadają potrzebom personelu medycznego.

Placówki zgłaszały też zapotrzebowanie do wojewodów. Po ujawnieniu pierwszego przypadku koronawirusa w Polsce w niektórych regionach zostały uruchomione dodatkowe środki finansowe na ewentualne doposażenie podmiotów leczniczych w sprzęt i aparaturę medyczną.  mówi Izabela Smaczna-Jórczykowska, rzecznik prasowy marszałka województwa podlaskiego.

Szpitale od dłuższego czasu walczą z deficytem wielu niezbędnych produktów, do czego przyczynia się panujący obecnie sezon grypowy. Do tego w związku z koronawirusem ceny maseczek ochronnych czy płynów dezynfekujących znacząco wzrosły. Wiele placówek zaczęło mieć problem ze sfinansowaniem zakupów i tym samym z uzupełnieniem wyczerpujących się każdego dnia zapasów.   - mówi Piotr Gołaszewski, dyrektor Śródmiejskiego Centrum Klinicznego Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

Zamówienia spływają od szpitali we wszystkich regionach kraju, tamte placówki także starają się wykorzystać nadarzającą się okazję do uzupełnienia topniejących stanów magazynowych.

elacjonuje wicedyrektorka krakowskiej placówki. Na dostawy z hurtowni nie ma co liczyć. - dodaje Gołąb-Bełtowicz. Także w szpitalu mrągowskim złożono zapotrzebowanie do wojewody. Na razie jeszcze sprzętu nie dostali. –  mówi Brygida Schlueter-Górska, prezes spółki.

Większość placówek czeka.  - mówi mgr Przemysław Prais, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie. Dodaje, że placówka przeprowadziła też analizę lokalnego rynku pod kątem dostępności potrzebnych środków i materiałów.

Poza tym w wielu miastach nawiązała się współpraca między placówkami medycznymi. Najważniejszy cel to przesuwanie pacjentów do innych szpitali, gdy ten, do którego się zgłosili, nie może ich przyjąć, a operacja jest planowana od tygodni. A także ewentualna pomoc w dostępie do środków ochrony, gdy ich zabraknie po zwiększeniu się liczby zachorowań na koronawirusa.

W szpitalach pojawił się jeszcze jeden problem: część pacjentów odwołuje wizyty.  - wyjaśnia Przemysław Prais. Podobnie jest w innych placówkach zdrowia.   relacjonuje Piotr Gołaszewski.  – dodaje Dorota Gołąb-Bełtowicz. Zdaniem przedstawicieli placówek taka sytuacja to efekt nie tylko strachu przed koronawirusem, ale też sezonu grypowego. – uzupełnia Piotr Gołaszewski.  To oznacza, że wiele planowych operacji może się nie odbyć. A brak operacji to brak pieniędzy z NFZ. Szpitale obawiają się, że problem może być jeszcze poważniejszy, gdy zjawisko zacznie się nasilać.

W niedzielę podano, że wykryto dwa nowe przypadki zakażenia koronawirusem w Polsce. Chodzi o kobietę w Warszawie i mężczyznę w Raciborzu. Na świecie było 107,3 tys. przypadków chorych, 3,6 tys. zmarło. Nadal najwięcej w Chinach (2,9 tys. ofiar), ale na drugim miejscu znalazły się Włochy z 233 przypadkami zgonów. Zakażony jest prezydent Piemontu Alberto Cirio. Do 3 kwietnia – na mocy decyzji premiera Włoch Giuseppe Contego – północ kraju została niemal odcięta od świata. Specjalne regulacje dotyczące m.in. przemieszczania się dotyczą niemal 16 mln osób. ©

Ustawa o koronawirusie powołuje na pewien czas urząd superpremiera

W piątek Senat bez poprawek przyjął ustawę koronawirusową. Co nie znaczy, że nie było do niej zastrzeżeń. Jednak aby nie odwlekać jej wejścia w życie, Senat zrezygnował z poprawek. Ustawa daje olbrzymią władzę rządowi w zwalczaniu potencjalnej epidemii.  Premier, ale także wojewodowie na podstawie nawet ustnych poleceń mogą mobilizować samorządy, wojsko i firmy do działań przeciwdziałających epidemii. W przypadku przedsiębiorstw rząd ma płacić za nadzwyczajne zlecenia z budżetu. Może np. zlecić firmom udział w przebudowach miejsc izolacji, szpitali czy transporcie.

Zakupy związane z przeciwdziałaniem rozprzestrzeniania się wirusa mogą być zwolnione z procedury zamówień publicznych. Oznacza to, że rząd może kupować np. leki, maseczki czy inne potrzebne towary z wolnej ręki bez przetargów. A także bez ograniczeń przesuwać pieniądze w budżecie na cele walki z wirusem. Ustawa umożliwia wyłączenie stosowania prawa budowlanego oraz ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Ma to pomóc przy szybkiej budowie, np. dodatkowych pomieszczeń do udzielania przejściowych świadczeń zdrowotnych.

Jest cały pakiet rozwiązań dotyczący chorych czy osób, które mogą być zakażone. Ustawa umożliwia przymusową hospitalizację osób chorych i podejrzewanych o zachorowanie czy 21-dniową kwarantannę lub nadzór epidemiologiczny dla tych, którzy mieli styczność z chorymi. Jest w niej mowa o strefie zero, czyli obszarze, w którym pojawił się wirus, nieco szerszej strefie buforowej – podlegającej ograniczeniom, w szczególności zakazom lub nakazom dotyczącym przemieszczania się ludzi, a także strefie zagrożenia, czyli takiej, na której jest możliwe ryzyko wystąpienia epidemii.

Choć Senat przyjął ustawę bez poprawek, senatorowie zapowiadają, że zgłoszą własny projekt korygujący. Jak przekonują, chodzi o usunięcie wątpliwości, jakie budzą możliwości ograniczenia prawa i wolności. Stąd np. doprecyzowane mają być kryteria, jakie pozwolą premierowi i wojewodom wydawać specjalne polecania. Część senatorów zwraca uwagę, że termin obowiązywania tych rozwiązań jest dłuższy, niż przewiduje konstytucja w takich przypadkach i trzeba się zastanowić, jak usunąć tę sprzeczność.  Kolejna grupa poprawek ma dotyczyć gwarancji dla przedsiębiorców, że nie stracą, jeśli zostaną zaangażowani przez premiera do działań związanych z przeciwdziałaniem wirusowi, np. na skutek spóźnionych czy zerwanych kontraktów.

Wreszcie Senat myśli także o możliwości przygotowania pomocy dla tych przedsiębiorców, których branże ucierpią wskutek rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj