Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczepionki na koronawirusa szybko nie będzie. "To nie gotowanie zupy"

28 lutego 2020, 10:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koronawirus
<p>Koronawirus</p>/fot. Shutterstock
Szczepionka na SARS-2-CoV, jeśli w ogóle powstanie, to nieprędko. A niewykluczone, że będzie gotowa dopiero, gdy epidemia już wygaśnie.

Środa była pierwszym dniem, kiedy liczba potwierdzonych przypadków poza Chinami była większa niż w Państwie Środka. Nie wiadomo, czy z powodu epidemii nie zostanie przesunięty termin igrzysk olimpijskich, zaplanowanych na przełom lipca i sierpnia. SARS-2-CoV nagle stał się problemem w krajach takich jak Korea Południowa, Iran czy – bliżej Europy – Włochy. I chociaż w państwach UE już wcześniej notowano pojedyncze ogniska wirusa (fabryka części motoryzacyjnych w Bawarii czy ośrodek wypoczynkowy w Alpach Francuskich), to wraz z pojawieniem się go w Lombardii nastąpiła pełna mobilizacja służb na Starym Kontynencie.

Władze prześcigają się w zapewnieniach, ile łóżek w specjalnych izolatkach z własnymi toaletami mają do dyspozycji szpitale, a ile jest na oddziałach zakaźnych; ile jest odpowiednio przygotowanych karetek; czy poczyniono zapasy sprzętu ochronnego, w tym maseczek i kombinezonów, a także środków higienicznych. W globalnej wojnie ludowej maruderem nie chce zostać nauka, więc co chwila pojawiają się doniesienia o przełomach w pracach nad szczepionką na SARS-2-CoV. Media przekazują je dalej, bo wszyscy czekają na dobre informacje dotyczące skutecznych form leczenia i zapobiegania infekcji.

Niestety, problem polega na tym, że kawaleria pod postacią szczepionki nie nadjedzie szybko. Nawet jeśli naukowcom już się udało opracować obiecujące metody chroniące przez zakażeniem SARS-2-CoV, to do szczepionki - rozumianej jako wyrób medyczny, który jest dostępny na rynku, bo przeszedł krzyżową drogę badań potwierdzających jego skuteczność oraz bezpieczeństwo dla ludzi - jeszcze daleka droga. Szczepionki powstają bowiem latami; prace nad preparatem zapewniającym odporność na wirusa Eboli, dopuszczonym pod koniec ub. r. w Unii Europejskiej, trwały od połowy lat 90. Ta dziedzina nauki jest też usłana niepowodzeniami. Szczepionek przeciw wielu zarazkom (HIV, pierwotniakom powodującym malarię czy bakteriom odpowiedzialnym za boreliozę) nie udało się opracować pomimo dekad starań i zainwestowanych miliardów.

 podsumowuje krótko doniesienia o możliwości błyskawicznego opracowania szczepionki dr hab. n. med. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i prezes Polskiego Towarzystwa Wakcynologii. mówi lekarz. Innymi słowy: płonne nadzieje.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM MAGAZYNIE DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj