Dziennik Gazeta Prawana logo

500 zł za badanie koronawirusa w szpitalu. Opozycja oburzona. O co chodzi?

25 lutego 2020, 15:31
[aktualizacja 25 lutego 2020, 10:31]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wojewdzki Szpital Zakany
<p>Wojewódzki Szpital Zakaźny w Warszawie</p>/PAP Archiwalny
Opozycja krytykuje zarządzenie dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie. Nakazął on bowiem, by za test na obecność koronawirusa pobierać wysokie opłaty. Zdaniem Roberta Biedronia "to pokazanie środkowego palca Polakom". Tymczasem resort zdrowia tłumaczy całą sytuację. 

Z zarządzenia dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie wynika, że badanie na obecność koronawirusa jest od lutego płatne. Pacjenci, którzy chcą sprawdzić, czy nie są zakażeni, muszą zapłacić aż 500 złotych. To zarządzenie ostro krytykują internauci i politycy opozycji.

Zdaniem Romana Giertycha, koszt badania można uznać za kolejny rządowy program 500+. 

Z kolei Robert Biedroń uważa, że takie zarządzenie to cios w osoby, które nie są ubezpieczone. "Nie stać cię? To chodź po ulicach i zarażaj! Tak wygląda polityka środkowego palca wobec ochrony zdrowia" - napisał kandydat Lewicy na prezydenta. 

Tymczasem, jak tłumaczył na antenie Radia ZET wiceminister zdrowia, testy na wirusa są darmowe dla osób, które wykazują objawy choroby. - mówił Waldemar Kraska.- dodał urzędnik. Opłaty mają więc dotyczyć tylko tych, którzy nie wykazują żadnych objawów choroby, a chcą przebadać się profilaktycznie.

Z kolei szef KPRM, Michał Dworczyk podkreślił, że od wtorku zostaje wprowadzony obowiązkowy pomiar temperatury dla osób, które wracają z zagrożonych kierunków. Wskazał przy tym, że te "dodatkowe czynności" związane są z dużymi ogniskami koronawirusa we Włoszech. Jak mówił, obecnie każda osoba przyjeżdżająca z zagrożonych kierunków otrzymuje smsa z informacją o działaniach, które powinna podjąć, jeśli jest zaniepokojona swoim stanem zdrowia. Ponadto od niedzieli działa też strona gov.pl/koronawirus informująca o podstawowych środkach ochronnych przeciwko wirusowi.

Dworczyk przypomniał, że dotychczas funkcjonowały dwa laboratoria, które mogły badać próbki od osób potencjalnie chorych.  - poinformował. Szef KPRM ocenił, że w obecnej sytuacji są działania, które prowadzą do wywołania niepokoju lub paniki. - powiedział.

Dworczyk zapowiedział też, że we wtorek KPRM wystąpi do wszystkich mediów do tego, by przeprowadziły akcję informacyjną dotyczącą koronawirusa. podsumował.

Głos w tej sprawie zabrał też minister zdrowia, Łukasz Szumowski. - powiedział na antenie TVP Info. - stwierdził. Zapewnił też, że każdy, kto zgłosi się z objawami wirusa do szpitala, zostanie przebadany za darmo. - podsumował.

Minister Szumowski na konferencji w Warszawie podał, że nie ma do tej pory przypadku koronawirusa w Polsce ale, jak zaznaczył, "na pewno w związku z sytuacją w Europie, ten wirus się prędzej czy później pojawi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj