Raport, który powstał na podstawie pierwszego w Polsce Badania Pacjentów Nefrologicznych dowodzi, że choroby nerek w naszym kraju wykrywane są bardzo późno, najczęściej przy okazji hospitalizacji lub po przyjęciu na SOR z zupełnie innego powodu. Ponadto pacjenci z przewlekłą chorobą nerek nie są objęci optymalną opieką nefrologiczną.
- napisano w komentarzu.
Badaniem objęto 1168 pacjentów powyżej 18. roku życia. Aż 2/3 badanych stanowili pacjenci dializowani. Tylko 15 proc. stanowili pacjenci z wczesnym stadium choroby – z grupy 3a i 3b, którzy trafili do poradni nefrologicznej ze skierowania lekarza POZ. Prawie 30 proc. pacjentów trafiło do poradni specjalistycznej już po hospitalizacji lub wizycie w szpitalnym oddziale ratunkowym (SOR). Największą grupę osób z takimi skierowaniami stanowili chorzy w późnym – 4. stadium.
Raport wskazuje na to, że co najmniej co roku u 6 500 osób dochodzi do całkowitej utraty czynności nerek. Wymaga to wdrożenia leczenia nerkozastępczego – dializ lub przeszczepienia nerki.
czytamy w raporcie.
Wynika z niego też, że dializowani pacjenci są grupą, która w zasadzie nie ma możliwości pracy w pełnym wymiarze godzin lub może ją podjąć w ograniczonym zakresie. - zauważono. Jak pokazało ogólnopolskie badanie połowa wszystkich ankietowanych pacjentów znajduje się na rencie/zasiłku, a niemal co trzeci na emeryturze. Pracę w pełnym wymiarze wykonuje jedynie 7,4 proc. z ogólnej populacji badanych.
Jeśli chodzi o same koszty leczenia, to w 2018 roku dla 31 tys. pacjentów dializowanych wyniosły one prawie 2 mld złotych, a co roku ich liczba rośnie o około 1,8 proc.
Przewlekła choroba nerek (PChN) jest drugim, po nadciśnieniu tętniczym, najczęstszym przewlekłym schorzeniem w naszym kraju. Wyniszcza organizm chorego. Łatwo ją zdiagnozować, ale nierozpoznana i nieleczona postępuje niezauważalnie. U niemal 95 proc. pacjentów z 5. stadium choroby występuje podejrzenie niedożywienia, a u ponad 80 proc. niedożywienia średniego stopnia. Zauważają też, że brak możliwości konsultacji z dietetykiem i wprowadzenia terapii żywieniowej sprawia, że u co czwartego pacjenta nastąpił niezamierzony spadek masy ciała.
- wyjaśniono.
Zaznaczono też, że wcześniejsza diagnoza PChN i odpowiednio prowadzone leczenie zachowawcze, pozwoliłoby uniknąć ogromnych kosztów ponoszonych przez państwo w związku z dializoterapią oraz kosztownym przeszczepem nerek, zmniejszyłoby koszty świadczeń dla niezdolnych do pracy pacjentów i pozwoliłoby odroczyć konieczność dializ.
Ponadto w raporcie podkreślono wagę właściwego odżywiania w przypadku leczenia PChN w jej wczesnej fazie, chodzi o dietę niskobiałkową. - - zauważono.
- stwierdzono. Badania pokazują, że rocznie mogłoby skorzystać z takiego programu około 1 500 pacjentów w okresie przeddializacyjnym, podobnie jak to się dzieje w Czechach czy na Węgrzech. Tymczasem ponad 75 proc. badanych w stadiach 3.-4. PChN nie miało możliwości skorzystania nawet z jednorazowej konsultacji dietetycznej, ponieważ w większości poradnie nefrologiczne nie dysponują etatami dla takich specjalistów. Na stałe z dietetykiem współpracuje mniej niż 10 proc. chorych na PChN, często szukając wsparcia na własną rękę.
W Polsce na PChN choruje obecnie ok. 4,2 mln osób. Najczęściej podawaną przyczyną przewlekłej choroby nerek jest cukrzyca typu I lub II. Wskazywana jest prawie u 25 proc. chorych. Trzecim w kolejności powodem rozwoju choroby jest kłębuszkowe zapalenie nerek, a czwartym nefropatia nadciśnieniowa. Jednak łącznie aż u ponad 3 proc. pacjentów przyczyna choroby jest nieznana lub trudna do określenia (inna).
Raport wskazuje na to, że w Polsce potrzebne są sprawniejsze rozwiązania systemowe, jak również edukacja pacjentów oraz lekarzy POZ. - - podkreślono.
Konsultantami merytorycznymi raportu są Ryszard Gellert, konsultant krajowy w dziedzinie nefrologii, Magdalena Durlik, konsultant mazowiecki w dziedzinie nefrologii oraz Sylwia Małgorzewicz, kierownik Zakładu Żywienia Klinicznego i Dietetyki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.