Naczelna Rada Aptekarska przekazała wczoraj w tej sprawie list Ministerstwu Zdrowia. Podkreśla w nim, że farmaceuci z całej Polski zgłaszają niedobory produktów leczniczych na niespotykaną dotychczas skalę.
"Początkowo problem dotyczył niemal wyłącznie drogich leków oryginalnych, jednakże na chwilę obecną zaczyna również brakować popularnych leków generycznych. niemal każdy z nich miesięcznie stosuje od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy pacjentów" – alarmuje samorząd aptekarski.
Pytani przez nas farmaceuci przyznają, że w stanowisku rady nie ma nawet odrobiny przesady.
– – mówi Marcin Piątek, farmaceuta z Bydgoszczy.
Łukasz Waligórski, redaktor naczelny portalu Mgr.farm, podkreśla z kolei, że sytuacja robi się trudniejsza z tygodnia na tydzień. – – referuje Waligórski.
Ministerstwo Zdrowia euthyrox wpisało 5 lipca do wykazu leków zagrożonych brakiem dostępności. zarazem w komunikacie z tego samego dnia przekonuje, że "nie ma zagrożenia niedostępnością leku euthyrox". Lekarze solidaryzują się z aptekarzami i pacjentami. Doktor Michał Sutkowski przyznaje, że pacjenci coraz częściej skarżą się na kłopoty z zakupem leków. A medycy coraz częściej ordynują terapię bazującą na jeszcze osiągalnych preparatach, których do tej pory pacjenci nie zażywali. – – ripostuje Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia. I przekonuje, że resort rozmawia z producentami, a zaopatrzenie w wiele produktów poprawi się już niebawem.
WIĘCEJ WE WTORKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ"