Dziennik Gazeta Prawana logo

Tylko ona w Polsce na to choruje. Ministerstwo odmówiło sfinansowania leczenia

6 kwietnia 2019, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ministerstwo Zdrowia
Ministerstwo Zdrowia/Shutterstock
42-letnia mieszkanka Tychów (Śląskie) cierpi na chorobę znacznie upośledzającą jej odporność. Ministerstwo Zdrowia odmówiło jej sfinansowania drogiego leczenia, argumentując, że byłoby to sprzeczne z prawem. Kobieta walczy o pieniądze.

Pani Zuzanna, specjalistka rehabilitacji z Tychów cierpi na ciężką i nieuleczalną chorobę. Ma obniżone stężenia interleukiny 12 i interferonu gamma. Powoduje to dysfunkcję układu odpornościowego, czyli częste i powtarzające się infekcje, które trudno wyleczyć. Na tę przypadłość choruje raptem kilka osób na świecie – dotychczas opisano zaledwie 8 takich przypadków.

Kobieta w ciągu ostatnich lat chorowała na prątkowe zapalenie płuc i stawów, a także nawracające ciągle infekcje grzybicze, bakteryjne i wirusowe. Przeszła też trzecią ospę w swoim życiu. Z powodu długotrwałego leczenia chorób wywołanych przez prątki doszło do uszkodzeń błędników i szpiku. Z powodu zniszczenia stawów kolanowych pani Zuzanna z domu nie wychodzi bez kul ortopedycznych, zaś z racji niedoboru odporności musi nosić maseczkę na twarzy i unikać miejsc publicznych.

– wyjaśnia.

Dopiero w ubiegłym roku lekarz immunolog postawił właściwą diagnozę – kobieta cierpi na niedobór interleukiny 12 i interferonu gamma z obecnym receptorem na monocytach. Jest to niedobór pierwotny, czyli wrodzony. Na rynku jest lek, który zawiera interferon gamma – 1B, czyli tę substancję, której nie wytwarza jej organizm. Nie jest jednak refundowany dla schorzenia, jakie zdiagnozowano u pani Zuzanny. Ministerstwo Zdrowia refunduje go w innym rzadkim typie niedoboru odporności – przewlekłej chorobie ziarniakowej, która jednak występuje częściej niż przypadłość pani Zuzanny.

– powiedziała pani Zuzanna.

Kobieta założyła subkonto i można jej przekazywać 1 proc. podatku. Środki ofiarowane z ubiegłorocznego rozliczenia pozwoliły jej na zakup leku na miesięczną kurację, której koszt to około 10 tysięcy złotych. – – opowiada Zuzanna.

Przeszkodą są jednak pieniądze. – – mówi.

Roczny koszt leku to około 120 tysięcy złotych. Wniosek o refundację popierają immunolodzy znający ten przypadek.

– powiedziała immunolog doktor Aleksandra Matyja-Bednarczyk.

– dodała.

Rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia Sylwia Wądrzyk potwierdziła, że 15 listopada 2018 roku minister zdrowia odmówił wydania zgody na refundację wnioskowanego leku w oparciu o negatywną rekomendację prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

– poinformowała rzeczniczka ministerstwa zdrowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj