Dziennik Gazeta Prawana logo

13-latka cierpi na "klątwę Ondyny", może umrzeć we śnie. Lekarze odmienią jej życie

13 grudnia 2017, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Profesor Wojciech Maksymowicz
Profesor Wojciech Maksymowicz/Newspix
Na tą przypadłość cierpi zaledwie kilkaset osób na całym świecie. Chory cierpiący na "klątwę Ondyny", czyli bezdech senny może udusić się we śnie. Cierpi również na to 13-letnia dziewczynka, której specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie wszczepili stymulatory obu nerwów przeponowych pobudzające oddech. Zabieg przeprowadzili pod kierunkiem profesora Wojciecha Maksymowicza.

Jak poinformował w środę po operacji neurochirurg profesor Wojciech Maksymowicz pacjentką jest 13-letnia dziewczynka z wrodzonym deficytem ośrodkowego, czyli mózgowo-rdzeniowego nadzorowania oddechu ("klątwa Ondyny").

Jak wyjaśnił profesor Maksymowicz, to pewna wada genetyczna, która występuje zaledwie u paruset osób na świecie. - - wyjaśnił profesor Maksymowicz.

Podkreślił, że jest to choroba niesamowicie uzależniająca od zewnętrznego działania, czyli od maszyny. Dziewczynka przed operacją musiała być wciąż wspomagana przez respirator. Pacjent bowiem nie zaczerpuje powietrza automatycznie.

Specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie przeprowadzili w środę operację wszczepienia 2 stymulatorów nerwów przeponowych u dziewczynki. Operacja polegała na wypreparowaniu nerwów przeponowych, założeniu na nie elektrod oraz wszczepieniu podskórnie generatorów.

Działanie urządzenia przypomina działanie rozrusznika serca. Stymulator nerwów przeponowych stymuluje oddech, nie pozwala umrzeć pacjentowi, dając mu oddech niezależnie od woli chorego. - - wyjaśnił neurochirurg.

Operacja przeprowadzona przez specjalistów w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie pod kierunkiem profesora Wojciecha Maksymowicza jest pierwszą tego typu u pacjenta z bezdechem sennym.

Jak podał profesor Maksymowicz, kilkanaście lat temu, w klinice przy ulicy Wołoskiej w Warszawie przeprowadził dwie takie operacje, ale z innych wskazań. Stymulatory obu nerwów przeponowych wszczepiono wówczas pacjentowi z uszkodzeniem rdzenia szyjnego, całkowicie sparaliżowanemu oraz drugiemu choremu cierpiącemu na zaawansowane stwardnienie boczne zanikowe.

Po operacji życie 13-letniej dziewczynki może odmienić się całkowicie, bo będzie niezależna od respiratora, w pełni samodzielna.

Główną barierą w przeprowadzaniu takich operacji są wysokie koszty. Sam stymulator bez kosztów operacji wyceniony jest na 300 tysięcy złotych. Jego zakup został sfinansowany przez fundację.

W skład zespołu operującego pacjentkę pod kierunkiem profesora Maksymowicza weszli neurochirurdzy: Monika Barczewska, Łukasz Grabarczyk oraz anestezjolog Radosław Borysiuk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj