25 kwietnia na całym świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem. "Dbajmy o słuch najmłodszych" – apeluje w tym dniu szef Oddziału Laryngologii w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach dr hab. Ireneusz Bielecki.

Reklama

Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem został ustanowiony w celu zwrócenia uwagi na powszechne występowanie hałasu w życiu ludzi i jego wpływ na zdrowie. Na świecie po raz pierwszy był obchodzony w roku 1995. Obchody w Polsce zapoczątkowało Towarzystwo Higieny Akustycznej w 2000 r.

Jak podkreśla dr Bielecki, hałas może działać niekorzystnie na cały organizm, powodując takie objawy jak zaburzenia koncentracji, uczucie niepokoju, bóle głowy, nudności i podwyższony poziom ciśnienia krwi. W zależności od natężenia dźwięku, częstotliwości, czasu trwania, jak również indywidualnej wrażliwości ucha może dojść do przejściowego lub trwałego uszkodzenia słuchu.

Długotrwałe, wielokrotnie powtarzane działanie hałasu już powyżej 85 decybeli zazwyczaj doprowadza do trwałego ubytku słuchu. Szczególnie narażone są na to dzieci. Dlatego – jak instruuje laryngolog - należy unikać sytuacji, w których dziecko może znajdować się obok pracującej kosiarki, wiertarki czy głośnika na koncercie muzycznym. Jeśli dziecko słucha muzyki przez słuchawki, powinny to być słuchawki nauszne, ponieważ te wprowadzane bezpośrednio do przewodu słuchowego są znacznie bardziej szkodliwe dla słuchu.

Według Światowej Organizacji Zdrowia od 10 do 20 proc. młodzieży do 18 roku życia jest zagrożonych wystąpieniem ubytku słuchu i szumu usznego w wyniku słuchania głośnej muzyki przez przenośne urządzenia oraz na dyskotekach i koncertach.

Dla najmłodszych niekorzystny jest hałas komunikacyjny i przemysłowy, ale wpływ na uszkodzenie słuchu może mieć również hałas panujący na korytarzach szkolnych podczas przerw. Niebezpieczne dla ucha małego dziecka mogą być niektóre zabawki generujące dźwięki o wysokim natężeniu.

Jak podkreśla dr Ireneusz Bielecki, troska o słuch najmłodszych to nie tylko eliminowanie źródeł hałasu. - Przyczyn niedosłuchu u dzieci jest wiele, dlatego kluczowe jest reagowanie na wszelkie niepokojące sygnały świadczące o tym, że dziecko może mieć problemy ze słyszeniem. Ma to szczególne znaczenie w okresie od 2 do 5 roku życia dziecka, kiedy mowa małego człowieka jest na etapie szybkiego rozwoju - powiedział.

W wieku przedszkolnym częstą przyczyną niedosłuchu jest przewlekłe wysiękowe zapalenie ucha środkowego. - Ubytek słuchu jest spowodowany płynem gromadzącym się w jamie bębenkowej, w wyniku nieprawidłowej czynności trąbki słuchowej. Dotyczy to najczęściej dzieci z przerostem migdałka gardłowego. Wówczas oprócz niedosłuchu rodzice mogą zaobserwować utrudnione oddychanie przez nos. Tego typu ubytek słuchu jest odwracalny, o ile jest odpowiednio wcześnie wykryty. Ważna jest tu rola pediatrów i lekarzy pierwszego kontaktu, którzy powinni skierować dziecko do laryngologa – wyjaśnił specjalista.

Reklama

Inne przyczyny kłopotów dziecka ze słuchem mogą wynikać z toczących się w uchu środkowym stanów zapalnych, takich jak na przykład zmiany perlakowe. Są to choroby, z którymi należy się udać do laryngologa, ponieważ wymagają operacji ucha. Laryngolodzy potrafią zrekonstruować zniszczony układ kosteczek słuchowych, ale czasem słuch może być uszkodzony nieodwracalnie. Trwałe uszkodzenie słuchu może być również spowodowane ostrą infekcją wirusową lub bakteryjną.

Inną z przyczyn ubytku słuchu mogą być urazy mechaniczne, które mogą dotyczyć zarówno ucha środkowego, jak i wewnętrznego. Urazy narządu słuchu mogą powstać w wyniku wypadków, uderzenia w głowę czy wskutek zbyt głębokiego włożenia patyczka higienicznego do ucha, dlatego laryngolodzy zalecają stosowanie patyczków wyłącznie do czyszczenia małżowiny usznej.