Zjazd odbywa się w dniach 21- 23 września pod patronatem honorowym ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.
Prof. Krzysztof Jamroziak z Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie przypomniał, że spośród nowych leków na szpiczaka zarejestrowanych w ostatnich 10 latach żaden nie jest obecnie refundowany w Polsce.
Zdaniem uczestników zjazdu PTHiT najpilniejszego finansowania wymagają trzy nowe leki, które mogą znacznie przedłużyć życie pacjentom ze szpiczakiem nawrotowym i opornym na starsze terapie.
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) wynika, że liczba chorych na szpiczaka plazmocytowego, jednego z najczęstszych nowotworów krwi, rośnie w naszym kraju i obecnie może wynosić ponad 9,5 tys. - – powiedział prof. Krzysztof Giannopoulos, kierownik Oddziału Hematologicznego Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej w Lublinie, na spotkaniu z mediami podczas zjazdu.
W ciągu ostatnich dwóch dekad średnie przeżycie pacjentów ze szpiczakiem wydłużyło się ponad dwukrotnie – z 3 lat do 6-7 lat, a w niektórych podgrupach nawet trzykrotnie (do 9-10 lat). Jest to zasługa zastosowania autologicznych przeszczepów szpiku (tj. z własnych komórek pacjenta) oraz nowych leków z dwóch grup – inhibitorów proteasomu i leków immunomodulujących.
Dr Dominik Dytfeld, prezes Polskiego Konsorcjum Szpiczakowego, przyznał, że leczenie szpiczaka jest skomplikowane. Wymaga indywidualnego podejścia do każdego pacjenta i zastosowania terapii wielolekowej. - – tłumaczył hematolog.
Według prof. Giannopoulosa to właśnie od skuteczności leczenia pacjenta w nawrocie choroby zależy całkowite wydłużenie jego życia.
Dr Dytfeld ocenił, że obecnie w Polsce dostęp do pierwszej i drugiej linii leczenia szpiczaka jest na dobrym lub średnim poziomie. - – podkreślił hematolog.
Wyjaśnił, że w trzeciej linii terapii pacjenci powinni być leczeni pomalidomidem, najnowszej generacji lekiem immunomodulującym, który jest bardziej aktywny, niż dotychczas stosowane preparaty z tej grupy (talidomid i lenalidomid). - – powiedział.
Prof. Roman Hajek, kierownik Oddziału Hematologii Szpitala Uniwersyteckiego w Ostrawie w Czechach przyznał, że pomalidomid jest od dwóch lat stosowany w jego kraju u pacjentów ze szpiczakiem, którzy mają co najmniej trzeci nawrót choroby. Podkreślił, że jest to lek bardzo skuteczny i – ze względu na formę doustną – bardzo wygodny dla chorych.
Specjalista dodał, że u pacjentów z bardziej agresywnym przebiegiem szpiczaka powinno się stosować trójlekowy schemat terapii – do leku immunomodulującego i sterydu (deksametazonu) powinno się dołączyć trzeci lek - z grupy inhibitorów proteasomu.
Prof. Andrzej J. Jakubowiak, dyrektor programu leczenia szpiczaka na Uniwersytecie w Chicago przypomniał, że najsilniejszym z tej grupy leków jest nieodwracalny inhibitor proteasomu o nazwie karfilzomib. Wykazuje on większą aktywność niż obecnie stosowany bortezomib. Badanie prowadzone pod kierunkiem prof. Jakubowiaka wykazano, że dołączenie karfilzomibu do terapii dwulekowej (lenalidomid i deksametazon) aż o osiem miesięcy wydłużyło przeżycie chorych.
Ekspert podkreślił, że obecnie w USA w pierwszej linii terapii pacjentów ze szpiczakiem najczęściej stosuje się właśnie ten schemat trójlekowy. - - powiedział.
Innym lekiem, na którego refundację czekają polscy pacjenci ze szpiczakiem oraz lekarze jest przeciwciało monoklonalne anty-CD38 - daratumumab. - – podkreślił prof. Giannopoulos.
Prof. Jakubowiak zaznaczył, że wprowadzanie tych nowych leków jest ratunkiem zwłaszcza dla pacjentów, którym nic nie można już zaoferować. Wspominał swojego pacjenta ze szpiczakiem, który był w tak złym stanie, że wjechał do jego gabinetu na wózku, a już tydzień później, dzięki zastosowaniu daratumumabu, wrócił do robienia 50 pompek dziennie.
– podsumował prof. Hajek.
W odpowiedzi na pytanie PAP o stan prac nad finansowaniem nowych leków na szpiczaka rzecznik Ministerstwa Zdrowia Milena Kruszewska poinformowała, że obecnie wniosek o finansowanie pomalidomidu u pacjentów z nawrotowym i opornym szpiczakiem czeka na rozstrzygnięcie ministra zdrowia. Postępowanie w przypadku karfilzomibu zostało zawieszone na wniosek producenta. Natomiast w przypadku daratumumabu producent nie złożył jeszcze wniosku do MZ o objęcie leku refundacją.