Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zazdrościmy kolegom z Czech, że mogą go stosować". Pilna potrzeba nowych terapii dla chorych na szpiczaka

23 września 2017, 20:55
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Chemioterpia. Pacjent podłączony do kroplówki
Chemioterpia. Pacjent podłączony do kroplówki/Shutterstock
Dzięki nowym terapiom szpiczak u części chorych może się stać chorobą przewlekłą. Aby to uzyskać pilnie potrzebne jest w Polsce finansowanie nowych leków - mówili eksperci podczas XXVII Zjazdu Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów w Warszawie.

Zjazd odbywa się w dniach 21- 23 września pod patronatem honorowym ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.

Prof. Krzysztof Jamroziak z Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie przypomniał, że spośród nowych leków na szpiczaka zarejestrowanych w ostatnich 10 latach żaden nie jest obecnie refundowany w Polsce.

Zdaniem uczestników zjazdu PTHiT najpilniejszego finansowania wymagają trzy nowe leki, które mogą znacznie przedłużyć życie pacjentom ze szpiczakiem nawrotowym i opornym na starsze terapie.

Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) wynika, że liczba chorych na szpiczaka plazmocytowego, jednego z najczęstszych nowotworów krwi, rośnie w naszym kraju i obecnie może wynosić ponad 9,5 tys. - – powiedział prof. Krzysztof Giannopoulos, kierownik Oddziału Hematologicznego Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej w Lublinie, na spotkaniu z mediami podczas zjazdu.

W ciągu ostatnich dwóch dekad średnie przeżycie pacjentów ze szpiczakiem wydłużyło się ponad dwukrotnie – z 3 lat do 6-7 lat, a w niektórych podgrupach nawet trzykrotnie (do 9-10 lat). Jest to zasługa zastosowania autologicznych przeszczepów szpiku (tj. z własnych komórek pacjenta) oraz nowych leków z dwóch grup – inhibitorów proteasomu i leków immunomodulujących.

Dr Dominik Dytfeld, prezes Polskiego Konsorcjum Szpiczakowego, przyznał, że leczenie szpiczaka jest skomplikowane. Wymaga indywidualnego podejścia do każdego pacjenta i zastosowania terapii wielolekowej. - – tłumaczył hematolog.

Według prof. Giannopoulosa to właśnie od skuteczności leczenia pacjenta w nawrocie choroby zależy całkowite wydłużenie jego życia.

Dr Dytfeld ocenił, że obecnie w Polsce dostęp do pierwszej i drugiej linii leczenia szpiczaka jest na dobrym lub średnim poziomie. - – podkreślił hematolog.

Wyjaśnił, że w trzeciej linii terapii pacjenci powinni być leczeni pomalidomidem, najnowszej generacji lekiem immunomodulującym, który jest bardziej aktywny, niż dotychczas stosowane preparaty z tej grupy (talidomid i lenalidomid). - – powiedział.

Prof. Roman Hajek, kierownik Oddziału Hematologii Szpitala Uniwersyteckiego w Ostrawie w Czechach przyznał, że pomalidomid jest od dwóch lat stosowany w jego kraju u pacjentów ze szpiczakiem, którzy mają co najmniej trzeci nawrót choroby. Podkreślił, że jest to lek bardzo skuteczny i – ze względu na formę doustną – bardzo wygodny dla chorych.

Specjalista dodał, że u pacjentów z bardziej agresywnym przebiegiem szpiczaka powinno się stosować trójlekowy schemat terapii – do leku immunomodulującego i sterydu (deksametazonu) powinno się dołączyć trzeci lek - z grupy inhibitorów proteasomu.

Prof. Andrzej J. Jakubowiak, dyrektor programu leczenia szpiczaka na Uniwersytecie w Chicago przypomniał, że najsilniejszym z tej grupy leków jest nieodwracalny inhibitor proteasomu o nazwie karfilzomib. Wykazuje on większą aktywność niż obecnie stosowany bortezomib. Badanie prowadzone pod kierunkiem prof. Jakubowiaka wykazano, że dołączenie karfilzomibu do terapii dwulekowej (lenalidomid i deksametazon) aż o osiem miesięcy wydłużyło przeżycie chorych.

Ekspert podkreślił, że obecnie w USA w pierwszej linii terapii pacjentów ze szpiczakiem najczęściej stosuje się właśnie ten schemat trójlekowy. - - powiedział.

Innym lekiem, na którego refundację czekają polscy pacjenci ze szpiczakiem oraz lekarze jest przeciwciało monoklonalne anty-CD38 - daratumumab. - – podkreślił prof. Giannopoulos.

Prof. Jakubowiak zaznaczył, że wprowadzanie tych nowych leków jest ratunkiem zwłaszcza dla pacjentów, którym nic nie można już zaoferować. Wspominał swojego pacjenta ze szpiczakiem, który był w tak złym stanie, że wjechał do jego gabinetu na wózku, a już tydzień później, dzięki zastosowaniu daratumumabu, wrócił do robienia 50 pompek dziennie.

– podsumował prof. Hajek.

W odpowiedzi na pytanie PAP o stan prac nad finansowaniem nowych leków na szpiczaka rzecznik Ministerstwa Zdrowia Milena Kruszewska poinformowała, że obecnie wniosek o finansowanie pomalidomidu u pacjentów z nawrotowym i opornym szpiczakiem czeka na rozstrzygnięcie ministra zdrowia. Postępowanie w przypadku karfilzomibu zostało zawieszone na wniosek producenta. Natomiast w przypadku daratumumabu producent nie złożył jeszcze wniosku do MZ o objęcie leku refundacją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj