Dziennik Gazeta Prawana logo

Odporne bakterie dużo groźniejsze niż AIDS. Umrze 10 milionów ludzi

21 listopada 2016, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Odporność
Odporność/Shutterstock
Przez najbliższe trzy dekady 10 mln ludzi rocznie będzie umierać na całym świecie z powodu błędnego stosowania leków przeciwko zakażeniom bakteryjnym. Polska znajduje się w grupie państw, w których po takie kuracje sięga się zdecydowanie za często.

Tylko w zeszłym roku w naszych aptekach sprzedano 38,5 mln opakowań antybiotyków. O 2,5 mln więcej niż rok wcześniej – wynika z danych Quintiles IMS. Mogła się do tego przyczynić o wiele większa liczba infekcji na początku 2015 r., ale niezależnie od powodów znaleźliśmy się w dziesiątce największych konsumentów (na 30 sklasyfikowanych państw europejskich). Z danych wynika, że Polacy na podstawie lekarskich decyzji zapadających poza szpitalami przyjmują ok. 22,8 definiowanych dawek dobowych (DDD) na 1 tys. mieszkańców. Dla porównania w Holandii jest to 10,6 DDD. W szpitalach zużycie jest już rozsądniejsze. Według wskaźników europejskiej sieci monitorowania zużycia antybiotyków, jesteśmy w grupie krajów najmniej korzystających z tego rodzaju kuracji – przyjmujemy 1,4 dawek na 1 tys. mieszkańców. Na pierwszym miejscu z najniższym wskaźnikiem jest Holandia z 1 DDD na 1 tys., na ostatnim – Finlandia z 2,6 dawek.

Problem polega na tym, że powstają szczepy bakterii, które uodporniają się na antybiotyki, a ich liczba dramatycznie rośnie. Efekty są już w Polsce wyraźnie widoczne. Z ostatnich danych sanepidu wynika, że rośnie też liczba pacjentów zakażonych odpornymi bakteriami w szpitalu. W zeszłym roku zarejestrowano 4,4 tys. takich przypadków. Rok wcześniej było ich o półtora tysiąca mniej. Coraz więcej jest też przypadków śmiertelnych. Profesor Dorota Żabicka z Narodowego Instytutu Leków przyznaje, że z monitoringu tej instytucji wynika, iż głównym siedliskiem niebezpiecznych bakterii są szpitale w Warszawie i Poznaniu. Ale pojawiają się ciągle nowe epicentra w całym kraju.

Nadmierne sięganie po antybiotyki wynika z trzech powodów. – – wylicza dr Paulina Karwowska, dyrektor biura Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Polsce.

Potwierdzają to badania Państwowego Zakładu Higieny, które wskazują, że lekarzom zdarza się ulegać pacjentom i niepotrzebnie dawać antybiotyki. Nawet 50 proc. lekarzy spotkało się z naciskami chorych w tej sprawie. Najczęściej przepisania antybiotyku odmawiają pediatrzy. Zaledwie 7–13 proc. lekarzy spotkało pacjentów świadomych, że antybiotyk to ostateczność. – – mówi Monika Wróbel-Harmas z PZH.

Zdaniem Iwony Paradowskiej-Stankiewicz, krajowej konsultant ds. epidemiologii, dane te są poruszające, bo to właśnie lekarze powinni być najbardziej wyedukowani. Nadal spotyka się przypadki, że nie dezynfekują oni stetoskopu między badaniami, nie zakładają rękawiczek przy pobieraniu krwi czy też nieodpowiednio myją ręce. Z badań wynika również, że aż 42 proc. lekarzy w średnim wieku nie dostrzega problemu lekoodporności. Bardzo często nie mówią, jak należy podawać lek – po jedzeniu czy przed jedzeniem – jak popijać, że nie wolno brać antybiotyku przepisanego innej osobie. Problem jest też z chorymi, bo choć są informowani, że nie wolno przerywać kuracji, gdy poczują się lepiej, i że trzeba wykorzystać całe opakowanie, często to zalecenie ignorują.

Jak wynika z amerykańskich publikacji naukowych, z powodu uodpornienia się bakterii na antybiotyki umiera obecnie na świecie więcej pacjentów niż z powodu AIDS, a bakterie uodparniają się szybciej niż wynajdujemy na nie nowe leki.

Z danych przedstawionych w najnowszym raporcie WHO wynika, że w Europie zakażenia powstałe w placówkach opieki zdrowotnej są przyczyną 16 mln dodatkowych dni hospitalizacji, 37 tys. zgonów i przyczyniają się do kolejnych 110 tys. zgonów rocznie. To generuje co roku aż 7 mld euro kosztów – uwzględniając jedynie te bezpośrednie – dla systemów ochrony zdrowia.

Jak jest w Polsce? – Większość zakażeń bakteriami uodpornionymi na antybiotyki jest nierozerwalnie sprzężona z infekcjami w trakcie trwania opieki zdrowotnej, których liczba jest bardzo duża. Orientacyjne szacunki wskazują na 300–500 tys., ale brak dokładnych danych. Stąd działania resortu zdrowia i Narodowego Instytutu Leków mające zwiększyć świadomość zarówno pracowników medycznych, jak i pacjentów, a także doprowadzić do wdrożenia procedur monitorowania i zapobiegania zakażeniom, zwłaszcza bakteriami odpornymi na antybiotyki. Służy temu m.in. specjalny program na lata 2016–2020. Nie jest on imponujący, ale 1,5 mln zł w tym roku, a od 2,1 do 2,3 mln zł w kolejnych ma zostać wydane m.in. na wdrożenie polityki antybiotykowej w polskich szpitalach. Chodzi przede wszystkim o rzetelne monitorowanie szpitalnych zakażeń, czego część placówek w tej chwili nie robi.

W zeszłym roku kupiliśmy 38,5 mln opakowań antybiotyków

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj