-– powiedział PAP prof. Jacek Szepietowski z Katedry i Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Trądzik nie jest tylko chorobą nastolatków, cierpią z jego powodu również dorośli, którzy coraz częściej trafiają do dermatologów. - – podkreślił prof. Szepietowski.
Prof. Adam Reich z Katedry i Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Alergologii UM we Wrocławiu dodał, że są dostępne różne metody leczenia trądziku, trzeba jednak stosować się do zaleceń dermatologów, ponieważ niektóre z nich mogą powodować działaniu uboczne.
– zwrócił uwagę prof. Szepietowski.
Jako przykład specjalista podał łuszczycę, na którą cierpi 1-3 proc. populacji. Aż 80 proc. chorych z tym schorzeniem odczuwa świąd skóry, który sprawia, że jest ona społecznie źle postrzega i powoduję stygmatyzację pacjentów. Z tej przyczyny aż 18 proc. z nich wpada w depresję.
Łuszczyca, szczególnie w ciężkiej postaci, jest chorobą całego organizmu, nie tylko skóry. – wyjaśniał prof. Szepietowski.
Według specjalisty łuszczyca jest ogólnoustrojowym stanem zapalnym, który sprawia, że chory ma podwyższony poziom cholesterolu i glukozy we krwi, zbyt wysokie ciśnienie tętnicze oraz wykazuje oporność na działanie insuliny. Z tego powodu jest bardziej narażony na zawały serca, udary mózgu, cukrzycę, niewydolność nerek oraz nie związane z nadużywaniem alkoholu stłuszczenie wątroby.
W leczeniu łuszczycy poza lekami o działaniu miejscowym stosowane są: fototerapia, klasyczne leki ogólne oraz najnowszej generacji leki biologiczne. Prof. Szepietowski powiedział, że z powodu kosztów w naszym kraju w tej chorobie nie są refundowane wszystkie leki biologiczne, takie jak przeciwciało monoklonalne anty-TNF alfa.
„Coraz częściej jednak pojawiają się tzw. leki biopodobne o podobnym działaniu, ale wytwarzane przez innego producenta po wygaśnięciu praw patentowych do preparatu, który był pierwowzorem” – podkreślił specjalista. Leki biopodobne mają tę zaletę, że są o 30 proc., a czasami nawet o 50 proc. tańsze.
Prof. Adam Reich zwrócił uwagę, że coraz częściej do dermatologów zgłaszają się pacjenci z odczynami polekowymi, głównie po lekach onkologicznych. - – dodał.
Specjalista ostrzegł przed stosowaniem środków i kuracji bez konsultacji z lekarzem. - – wyjaśniał prof. Reich.
Jednym z najczęstszych schorzeń jest atopowe zapalenie skóry, które zwykle pojawia się u dzieci, nawet u noworodków. Według prof. Szepietowskiego, występuje ono u 21 proc. populacji, najczęściej w Europie i Stanach Zjednoczonych.