Według WHO, na świecie ze schizofrenią żyje 26 milionów ludzi; połowa nie ma dostępu do prawidłowego leczenia. Cierpiący nierzadko tracą kontakt z rzeczywistością, słyszą lub widzą rzeczy, których tak naprawdę nie ma lub mają nieracjonalne poglądy. Objawy wydają się tak realne, że często ludzie nie wierzą w swoją chorobę. Nowy test na bazie krwi może to zmienić.

- Problematyczne jest to, że zwykle uważamy, iż zaburzenia psychiczne mają źródło w naszym umyśle. Ale jeśli pacjent zobaczy to we własnej krwi, to staje się to realne - mówiła wcześniej europejskiemu serwisowi „Youris.com” autorka badań, profesor Sabine Bahn z Uniwersytetu Cambridge. Jej zdaniem test wykrywa schizofrenię u ośmiu na dziesięciu chorych, w przypadku depresji jest jeszcze skuteczniejszy.