Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy rzucają palenie, choć państwo wcale im tego nie ułatwia

8 maja 2014, 07:06
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Papierosy
Papierosy/Shutterstock
Choć liczba palaczy spada, to wciąż jesteśmy wśród państw Wspólnoty, wśród których największy odsetek ludności sięga po papierosa. To dlatego, że państwo nie wspiera żadnych wysiłków w walce z nałogiem.

Nie jesteśmy szczególnie rozpalonym społeczeństwem. Kobiet lubiących puścić dymka jest już mniej niż 20 proc. - a to przyzwoity, europejski wskaźnik. Dla przykładu w Wielkiej Brytanii pali ok. 20 proc. kobiet i mężczyzn, w Szwecji ok. 10 proc. (dane WHO). U nas statystyki zawyżają panowie, ale i tak idzie ku lepszemu.

Jak wynika z Diagnozy Społecznej z 2013 r., spada liczba palaczy. Od 1995 r. ich udział w rynku zmniejszył się z 38 proc. do 26 proc., a w liczbach bezwzględnych spadł z 12,5 mln do 8,5 mln osób. Przełożyło się to też na liczbę wypalanych papierosów: w ciągu ostatnich 8 lat spadła o dwie sztuki na osobę. A według danych Cyber Service, ośrodka zajmującego się badaniem rynku tytoniowego, wypalamy teraz 46,6 mld papierosów rocznie. O 26 mld mniej niż w 2006 r.

- mówi prof. Janusz Czapiński, autor Diagnozy. Największy spadek wystąpił w grupie uczniów i studentów, bo aż o 43 proc. zmniejszyła się w niej liczba palaczy, a także prywatnych przedsiębiorców - o 37 proc.. To osoby, które są negatywnie nastawione do papierosów. Odwracanie się od nałogu można również zauważyć w grupie osób z wyższym wykształceniem: tutaj pali zaledwie 16 proc. osób. Najbardziej odporni na argument zdrowotny i ekonomiczny są bezrobotni mężczyźni między 45. a 59. rokiem życia.

Choć to kobiety palą mniej to, jak podkreśla prof. Witold Zatoński, widać ogromne różnice międzypokoleniowe w obrębie tej płci. - wyjaśnia Zatoński. Ich córki, urodzone między 1940 a 1960 rokiem, które wchodziły w dorosłość w latach 1960–1980, kiedy palenie było powszechnie aprobowane - sięgały po papierosy znacznie częściej. W efekcie w tej grupie nałogowo pali połowa. I to te kobiety najczęściej zapadają na raka płuc. Trzecie grupa, czyli panie urodzone po 1960 r., palą już znacznie rzadziej. Po papierosa sięga zaledwie co czwarta kobieta.

Eksperci podkreślają, że spadek mógłby być o wiele większy, gdyby państwo jakkolwiek wspierało wysiłek obywateli. Tym bardziej że jeśli chodzi o palenie, wciąż przodujemy w Europie: średnio pali 26 proc. Polaków. Na 53 przebadane kraje w 42 pali się mniej niż u nas. - mówi dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska z Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc.

Obecnie na walkę z papierosami przeznaczamy z tego 0,5 proc. akcyzy zaledwie jej 1 proc. - opowiada Łukasz Balwicki z Polskiego Towarzystwa Programów Zdrowotnych Partnerstwo „Polska bez Dymu”.

Brakuje skutecznych kampanii, ogólnokrajowych akcji. W krajach, w których odsetek palących jest niski, jak np. Wielka Brytania, takie działania prowadzone są regularnie.

Brakuje też miejsc, w których uzależnieni mogliby walczyć z nałogiem. Umowę na realizację świadczeń antynikotynowych NFZ zawarł tylko z pięcioma podmiotami.  - mówi Czajkowska-Malinowska. Trudno też liczyć na lekarzy. Z badań przeprowadzanych przez Sekcję Antynikotynową Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc w grupie 700 osób wynikało, że 90 proc. nakazuje pacjentom rzucić palenie, ale na tym się kończy ich pomoc. Tylko 40 proc. tłumaczy, jak to zrobić. Jak przekonuje lekarka, to bardzo istotne, bo uzależnienie od palenia bywa porównywane do nałogu spowodowanego heroiną czy kokainą. Nie pomoże więc sama siła woli.

Lista zaniedbań jest długa. Zdaniem Balwickiego dziurawe prawo nie chroni dzieci przed reklamą wyrobów tytoniowych powszechną w punktach dystrybucji. A kary za sprzedaż tytoniu nieletnim są zbyt niskie.

- wylicza Balwicki. Polska była kiedyś liderem akcji antytytoniowych w Europie, obecnie w raporcie WHO Tobacco Control Scale 2013 nasza pozycja w obszarze polityki antytytoniowej spadła z 10. w 2008 r. na 20. miejsce.

Państwo walczy z paleniem papierosów jedną metodą: poprzez podnoszenie ceny. Od 2010 r. cena paczki wzrosła o 3,5 zł. W porównaniu z 2006 r. zwiększyła się ponaddwukrotnie. To efekt podnoszenia akcyzy. Ostatnia podwyżka o 5 proc. miała miejsce w tym roku. W praktyce przełożyła się ona na wzrost ceny paczki papierosów o 1 zł.

Jak przekonuje Czajkowska-Malinowska– z badań wynika, że oprócz dbania o zdrowie, drugim czynnikiem skłaniającym do pożegnania się z nałogiem są względy ekonomiczne.

Wysoki odsetek palaczy przekłada się na stan zdrowia Polaków. - opowiada lekarz Piotr Dąbrowiecki z Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę. Zdaniem autorów raportu o sytuacji zdrowotnej ludności Polski (NIZP-PIH) szczególnie niepokojący jest wzrost umieralności kobiet (do 23 proc.).

Dąbrowiecki podkreśla, że do wymienionych dolegliwości powodowanych paleniem tytoniu dochodzą jeszcze takie, jak: osteoporoza, wrzody żołądka, bezpłodność oraz gorsze wyniki leczenia zaburzeń płodności. - ostrzega lekarz.

W kraju jest pięć miejsc, gdzie specjaliści pomogą rzucić palenie

>>>A może by tak rzucić  palenie? Wsparcia i porad szukaj TUTAJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj