W ostatnich latach gwałtownie wzrosła liczba udaremnionych przemytów. Z danych resortu finansów wynika, że w 2007 r. zatrzymano na polskich granicach 1356 opakowań nielegalnych farmaceutyków. W 2012 r. celnicy zarekwirowali ponad 80 tys. opakowań. Ministerstwo szacuje, że wartość przechwyconych transportów sięgnęła w ubiegłym roku 520 tys. zł. To może się wydawać małą kwotą, bo wartość rynku leków w Polsce sięga według szacunków PharmaExpert 27,7 mld zł, jak jednak wynika z danych niemieckich służb, przemyt przez Polskę ma znacznie większe rozmiary.
- wyjaśnia prof. Zbigniew Fijałek, dyrektor Narodowego Instytutu Leków. - dodaje.
Fijałek zaznacza, że podróbki najczęściej zdarzają się wśród sterydów i leków na potencję - Levitra, Cialis, Viagra. W ostatnim przypadku zbyt duża dawka substancji czynnej w preparacie może doprowadzić do śmierci. - twierdzi szef NIL. - dodaje.
Zdarzają się także podróbki leków na raka, HIV, nadciśnienie i depresję. Dużą grupę fałszowanych leków stanowią też środki na odchudzanie. W produkcji fałszywek przodują Indie i Chiny. A najwięcej sprzedaje się ich w Afryce i Azji. - wyjaśnia prof. Fijałek.
Według WHO Polacy wydają na podróbki ok. 100 mln zł rocznie. Kwota to w ostatnich latach rośnie z uwagi na to, że coraz częściej robimy zakupy przez internet. O ile w 2009 r. w sieci zaopatrywało się w farmaceutyki 4 proc. internautów, to jak wynika z badania Megapanel PBI/Gemius, trzy lata później po witaminy lub kosmetyki apteczne sięgnęło tą drogą 25 proc. internautów, a 16 proc. zaopatrzyło się tam w preparaty wspomagające odchudzanie.
- zaznacza główny inspektor farmaceutyczny Zofia Ulc. Przypomina też, że polskie prawo zabrania sprzedaży przez internet leków wydawanych na receptę.
Jacek Szwajcowski, szef Pelionu, hurtowego dystrybutora leków, radzi, by kupować medykamenty tylko w pewnych miejscach. - zaznacza.