Jak poinformowała rzeczniczka prasowa placówki, Magdalena Oberc, chłopiec ma wrodzoną kardiomiopatię i pilnie potrzebuje przeszczepu serca. Dzięki sztucznej komorze będzie mógł oczekiwać na dawcę.
Operację przeprowadził w środę zespół kardiochirurgów pod kierownictwem prof. Janusza Skalskiego. Kacper jest drugim pacjentem Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego, któremu wszczepiono sztuczną komorę.
- powiedziała PAP Skalski, kierownik Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej. Dodał, że stan dziecka przed operacją był bardzo ciężki, wręcz zagrażający życiu. - zaznaczył.
- dodał Skalski.
Zabiegi wszczepienia sztucznej komory u tak małych dzieci są rzadkością. Po raz pierwszy lekarze z Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej USD dokonali tego zabiegu w grudniu 2009 r. u 13-miesięcznej Zuzi. Wówczas nowatorski zabieg został sfinansowany przez Fundację Radia Zet, która pokryła koszt zakupu sztucznej komory (140 tys. zł). Niecały rok później Zuzia otrzymała nowe serce, dzięki czemu dziś żyje i rozwija się prawidłowo.
Po operacji Zuzi rozpoczęły się starania, by takie zabiegi były finansowane ze środków publicznych. - mówił Skalski.
Jego zdaniem dzięki temu, że wszczepienie sztucznej komory serca u dzieci stało się w Polsce procedurą medyczną, liczba takich zabiegów będzie rosła. - zauważył.
W tej chwili w Polsce na dawcę serca czeka troje małych dzieci, u których wszczepiono sztuczne komory.