Ponad 100 milionów ludzi co roku zaraża się rzeżączką. Na całym świecie, także w krajach wysokorozwiniętych. Ta przenoszona drogą płciową choroba u kobiet może prowadzić do bezpłodności, u mężczyzn nawet do zapalenia opon mózgowych, stawów, a nawet prostaty.

Reklama

Do tej pory rzeżączkę (zwaną też tryprem) leczono za pomocą silnych antybiotyków o szerokim spektrum działania. Ale wygląda na to, że ta terapia właśnie przestała być skuteczna.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) alarmuje: nowy szczep bakterii Neisseria Gonorrhoe wywołującej rzeżączkę jest odporny na leki. Dwoinka Neissera radzi sobie nie tylko z tradycyjnymi antybiotykami. Nauczyła się również walczyć z nowoczesnymi antybiotykami półsyntetycznymi.

WHO alarmuje i zwraca się do naukowców na całym świecie, by zajęli się opracowaniem nowego sposobu walki z bakteriami wywołującymi rzeżączkę. Niewykluczone, że trzeba będzie zmienić taktykę i zacząć szukać nowych metod leczenia opierających się na innych lekach.

Bakteria dwoinki staje się dla służby zdrowia jednym z najważniejszych wyzwań – uważa Manjula Lusti-Narasimhan, ekspertka WHO od zakażeń bakteryjnych.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>