Marihuana upośledza pracę mózgu, co może skutkować zaburzeniami funkcji motorycznych, niezbędnych do bezpiecznej jazdy oraz osłabiać zdolność reagowania na potencjalne zagrożenie - dowiedli uczeni z Dalhousie University w Halifax w Kanadzie, o czym poinformowali na łamach"British Medical Journal" - podaje serwis naukowy BBC. Nic dziwnego, że kierowcy, którzy palili marihuanę trzy lub mniej godzin przed rozpoczęciem jazdy, powodują dwa razy więcej wypadków drogowych niż kierowcy, którzy nie byli pod wpływem narkotyku czy alkoholu.

Reklama

Jak naukowcy doszli do tych wniosków? Otóż przeanalizowali aż 50 tysięcy przypadków z całego świata, w których były ofiary ciężko ranne lub śmiertelne. Brali pod uwagę kierowców różnego rodzaju pojazdów - od motocykli po ciężarówki. Interesował ich poziom znajdującej się w marihuanie substancji THC w próbkach krwi kierowców i odnotowywali nawet przypadki, gdy tej substancji było niewiele (czyli większą niż zero).

Czytaj także: Marihuana nie szkodzi na mózg? >>>

W Wielkiej Brytanii aż 18 procent zabitych w wypadkach drogowych miało we krwi ślady narkotyków - najczęściej marihuany.

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>