Choć nowelizacja ustawy refundacyjnej zdjęła kary dla lekarzy za błędne wypełnienie recept, ci nadal restrykcyjnie sprawdzają dowody ubezpieczenia pacjentów. I nie zawsze je uznają – zwłaszcza przedsiębiorców i bezrobotnych. To grupy, które nie mają tradycyjnych wydruków RMUA – dla samozatrudnionych dowodem ubezpieczenia jest wydruk z konta bankowego, zaś w przypadku bezrobotnych – zaświadczenie z urzędu pracy. Zdaniem niektórych lekarzy to za mało. I odsyłają pacjentów z kwitkiem.
– skarży się jedna z warszawskich lekarek pracujących w przychodni przyszpitalnej.
– – mówi Robert Mołdach, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich. Sam prowadzi jednoosobową firmę. Dodatkowo ubezpiecza także matkę jako osobę, z którą prowadzi wspólne gospodarstwo domowe. – – opowiada Mołdach.
Podobnie jest z bezrobotnymi. Lekarze twierdzą, że zaświadczenia, które otrzymują oni z urzędu pracy, można łatwo podrobić. – – relacjonuje jeden z pracowników urzędu w Krakowie.
Problemy mają też nauczyciele – po zmianach w przepisach druki wydają im jednostki samorządowe (w przypadku tych szkół, dla których są organem założycielskim). Oznacza to, że pracownik szkoły za każdym razem, kiedy będzie potrzebował druku, musi pofatygować się do urzędu.
– – obawia się nauczycielka warszawskiego liceum. – Może być niezły bałagan i kolejki – wróżą urzędnicy dzielnicy Praga.
– – przyznaje Zofia Kmiecik z Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Oświaty w gminie Szerzyny. Rzeczywistą skalę problemu będzie można określić dopiero w lutym, kiedy będą wydawane styczniowe wydruki RMUA.
Lekarze nie chcą honorować wydruków z kont bankowych
Sejmowa kłótnia o ustawę
Chaos, wyższe ceny, brak dostępu do leków – to zarzuty, które usłyszał minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podczas debaty dotyczącej ustawy refundacyjnej. Ustawę atakowali posłowie opozycji (wytykali głównie to, że uderzyła pacjentów po kieszeni) i koalicjanci z PSL. Ci zarzucali, że lista leków refundowanych została opublikowana zbyt późno. Minister bronił się, że dzięki oszczędnościom na lekach będzie można sfinansować nowoczesne leczenie. Jego zastępca Jakub Szulc przekonywał, że ustawą rząd będzie się chwalić za kilkadziesiąt lat. Dziś posłowie będą głosować nad odwołaniem szefa resortu zdrowia Bartosza Arłukowicza.