Czyżby naukowcy z Wake Forest School of Medicine w Północnej Karolinie odkryli kolejną strefę erogenną? Na pewno dowodzą na łamach "British Journal of Dermatology", że drapanie kostki sprawia ogromną przyjemność, największą w porównaniu z drapaniem innych częściami ciała, tj. ramiona czy plecy - podało "Daily Mail".

Reklama

Wolontariusze uczestniczyli w dość przyjemnym eksperymencie. Podrażniano ich skórę specjalną rośliną o długich, szczeciniastych włoskach, ale nie mogli oni na to reagować przez 5 minut i w tym czasie opisywali, gdzie odczuwają najsilniejszy świąd. Następnie naukowcy sami podrapali plecy, przedramiona i kostki badanych, by technika była taka sama dla wszystkich. Wolontariusze przyznali, że najprzyjemniejsze odczucia towarzyszyły drapaniu kostki.

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Uczeni wysnuli przypuszczenie, że świąd na kostkach odczuwamy intensywniej, ponieważ te obszary są najbardziej narażone na atak insektów i bakterii. Drapanie się pomaga usunąć "intruzów", co uznali za istotną ewolucyjnie funkcję.