Lekarze kolejny dzień zapowiadają protest przeciwko przepisom ustawy refundacyjnej przewidującym, że lekarze błędnie wypisujący recepty, będą zobowiązani do zwrotu kwoty nienależnej refundacji. Lekarz będzie też ponosił odpowiedzialność finansową w przypadku, gdy na recepcie wpisze niewłaściwy poziom refundacji leku.

Szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel ogłosił w piątek, że co najmniej kilkanaście tysięcy lekarzy nie będzie od nowego roku określało na receptach poziomów odpłatności za lek. Decyzję podjęto na spotkaniu przedstawicieli OZZL, Porozumienia Zielonogórskiego, Polskiej Federacji Pracodawców Ochrony Zdrowia oraz portalu Konsylium24. Bukiel tłumaczył, że medycy nie mają narzędzi, by sprawdzić, jaka refundacja przysługuje pacjentowi.

Prezes NFZ Jacek Paszkiewicz oświadczył, że pieczątka Refundacja leku do decyzji NFZ nie powoduje nieważności recept, które będą refundowane na ogólnych zasadach. Jak tłumaczył, recepty te będą realizowane, ale jeżeli na recepcie nie będzie określony poziom refundacji, aptekarz wyda lek z najwyższą odpłatnością. To jest nieetyczne zachowanie lekarzy, jeżeli z premedytacją nie wpisują osobie przewlekle chorej poziomu refundacji, bo w ten sposób działają na szkodę pacjenta - ocenił.


Organizacje lekarzy poprosiły o spotkanie z prezydentem Bronisławem Komorowskim i premierem Donaldem Tuskiem. Porozumienie Zielonogórskie skierowało do premiera list, w którym m.in. zwróciło uwagę, że pośpiech przy wprowadzaniu ustawy refundacyjnej może spowodować katastrofalne skutki w ochronie zdrowia.

Przez cztery godziny o ustawie refundacyjnej dyskutowali posłowie z komisji zdrowia. Posiedzenie zwołano w trybie pilnym na wniosek PiS. Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zapewniał, że negocjacje z koncernami farmaceutycznymi będą nadal prowadzone, a w 2012 r. na listę refundacyjną trafią kolejne leki. Podkreślał, że w wyniku negocjacji z firmami farmaceutycznymi udało się obniżyć koszty refundacji leków o 10 proc.

Szef sejmowej komisji Bolesław Piecha (PiS) wypominał Arłukowiczowi, że kilka miesięcy temu był przeciwny ustawie refundacyjnej. Arłukowicz odpowiadał Piesze, że ten nie interesował się pracami nad tą ustawą.

SLD zarzucił premierowi Tuskowi, że nie zabrał głosu ws. listy leków refundowanych. Rzecznik Sojuszu Dariusz Joński nazwał ustawę refundacją bublem prawnym, wprowadzającym chaos w całej służbie zdrowia i zapowiedział projekt zmian w przepisach.

Cieszy noworoczne przebudzenie SLD, które po ponad roku funkcjonowania ustawy zauważyło jej istnienie - odpowiedział rzecznik rządu Paweł Graś.


W sprawie do ministra zdrowia zwrócił się też Rzecznik Praw Obywatelskich. RPO chce wiedzieć, dlaczego lista leków refundowanych i inne akty wykonawcze do ustawy refundacyjnej zostały ogłoszone 23 grudnia, bez zachowania odpowiedniej vacatio legis, skoro ustawę ogłoszono 13 czerwca.

Naczelna Rada Lekarska zapowiedziała, że 13 stycznia zbierze się na nadzwyczajnym posiedzeniu dot. przepisów nt. refundacji.

Nowa lista leków refundowanych wejdzie w życie 1 stycznia, jest publikowana w formie obwieszczenia, nie wymaga więc konsultacji społecznych. Zgodnie z ustawą refundacyjną ma być aktualizowana co dwa miesiące.