Nowy protest lekarzy. Przestaną w ogóle wypisywać recepty
Wydawało się, że bunt przeciw nowej ustawie refundacyjnej już wygasł. Nic bardziej błędnego. Konflikt tli się i lada moment wybuchnie z jeszcze większą siłą. Już jutro lekarze będą głosować nad zorganizowaniem nowego protestu.
- NFZ zapłaci za grudniowe kolejki w aptekach około 200 mln zł
- Kolejne ofiary ustawy refundacyjnej. Kto następny?
- Aptekarzy sposób na refundację. Ceny leków bez recepty poszły w górę
- Ponad 130 leków może być tańszych
- Pacjenci niezadowoleni. Przybywa skarg
- Bałagan z receptami. Co z odszkodowaniami dla chorych?
- Absurd w NFZ. Wniosek w internecie, ale korespondencja pocztą
- Będzie nowy protest. Lekarze wciąż się buntują
- Ofiary błędów lekarskich nie mają pomocy
- Dramat pacjentki. Po decyzji NFZ jest niepełnosprawna
- Gdzie do lekarza bez kolejki? Sprawdź w internecie!
- Bez dostępu do tych leków, dzieci z chorobami stawów czeka kalectwo
- Lekarze walczą z resortem zdrowia. Proszą o pomoc prezydenta
- Matura bez bólu >>
- Art. sponsorowany >> Jak sobie radzić po usunięciu piersi?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W czwartek weszła w życie nowelizacja ustawy refundacyjnej. Został z niej wykreślony przepis o karach dla lekarzy za złe wypisanie recepty. Mimo to NFZ będzie mógł nadal karać przychodnie i szpitale, a także lekarzy prowadzących prywatną praktykę.
Dlatego w Naczelnej Radzie Lekarskiej (NRL) powstał pomysł kolejnej akcji protestacyjnej. Jak dowiedział się DGP, w piątek NRL będzie głosować nad uchwałą rekomendującą lekarzom mającym własną praktykę, aby po 1 lipca nie podpisywali umów z NFZ na realizację recept, jeśli znajdą się w nich postanowienia o karach.
Lekarzy zatrudnionych w przychodniach i szpitalach samorząd lekarski zamierza wezwać do tego, żeby składali pracodawcom wypowiedzenia zmieniające umowy o pracę w taki sposób, aby do ich obowiązków nie należało wypisywanie recept na leki refundowane.
To nieetyczne i uderzyłoby w pacjentów, bo zostaliby praktycznie bez dostępu do takich leków – mówi Jerzy Gryglewicz, ekspert w sprawach ochrony zdrowia.
Pomysł jest jednak mało realny w świetle prawa pracy. Robert Tarnacki, radca prawny prowadzący własną kancelarię, podkreśla, że wypowiedzenia warunków pracy i płacy może dokonać wyłącznie pracodawca. Lekarze nie mogą więc tego zrobić. Mogą jedynie prosić pracodawców o zawarcie porozumienia zmieniającego albo wypowiadać obecne umowy i zawierać nowe o zmienionej treści.
Skąd wziął się problem
Przychodnie i szpitale, a także lekarze prowadzący prywatną praktykę podpisują właśnie umowy z NFZ o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Znajduje się w nich zapis, że w przypadku wystawienia recepty osobie nieuprawnionej lub w nieuzasadnionym przypadku NFZ może na szpital lub przychodnię nałożyć karę stanowiącą równowartość nienależnej refundacji wraz z odsetkami.
Dzięki nowelizacji ustawy refundacyjnej, jeśli dojdzie do takiej sytuacji, karany będzie zakład opieki zdrowotnej, a nie lekarz, który wypisał zakwestionowaną receptę. Taki stan rzeczy obowiązuje zresztą od 2008 roku. Niektóre placówki odczuły już dotkliwość tych przepisów.
Szpitale płacą kary
W ubiegłym roku NFZ ukarał SPZOZ w Siedlcach kwotą 91 tys. zł. To skutek kontroli, podczas których NFZ zakwestionował niektóre recepty przepisane pacjentom od 2007 roku. Łączna wartość szkody to zaledwie 3,14 tys. zł.
Choć lekarze nie naruszyli przepisów w rażący sposób, NFZ nałożył na zakład karę 30-krotnie większą niż szkoda. Sprawa zostanie rozstrzygnięta na drodze sądowej – mówi Mirosław Leśkowicz, dyrektor SPZOZ w Siedlcach.
Wyjaśnia, że większość uchybień dotyczyła lekarza rodzinnego zatrudnionego w szpitalu, który wypisywał pacjentom recepty, choć nie miał dostępu do ich dokumentacji medycznej, bo leczenie prowadził specjalista.
W innym przypadku fundusz twierdził też, że lek został przepisany pacjentce rzekomo nieżyjącej, bo tak wynikało z wykazu ubezpieczonych NFZ. Po naszych wyjaśnieniach okazało się, że nie jest to prawdą – mówi Mirosław Leśkowicz.
Dzięki nowelizacji ustawy refundacyjnej lekarze zatrudnieni u świadczeniodawców (czyli w przychodniach i szpitalach) unikną takich kłopotów, bo aż tak drastyczne kary już im nie grożą. Wciąż jednak ich pracodawca może ukarać ich do wysokości trzykrotności miesięcznej pensji (bo sam podlega sankcjom NFZ).
Kłopot z umową z NFZ
Kary za nienależną refundację są natomiast wciąż realną groźbą dla lekarzy prowadzących prywatne praktyki. Do końca czerwca muszą oni podpisać z NFZ nowe umowy uprawniające ich do wystawiania recept refundowanych. Mają one uregulować kwestię kar za nienależną refundację.
W listopadzie ubiegłego roku NRL ustaliła z byłą minister zdrowia Ewą Kopacz, że powstanie zespół składający się z przedstawicieli samorządu lekarskiego i urzędników NFZ, który wypracuje kompromisowy wzór umowy.
Zespół już pracuje – mówi Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy NFZ.
Lekarze obawiają się, że NFZ przeniesie do umów zapisy wykreślone z ustawy refundacyjnej przewidujące kary za wypisanie recepty osobie nieubezpieczonej, niezgodnie z dokumentacją medyczną choroby oraz wskazaniami rejestracyjnymi leku.
Lekarze nie ustąpią
Nawet jeśli NRL nie podejmie jutro uchwały o proteście, samorząd nie odstąpi od wywierania presji na resort zdrowia i NFZ, aby zmienić zasady refundacji. Jak dowiedział się DGP, celem NRL jest taka zmiana systemu, aby lekarz nie musiał zajmować się refundacją. Rada chce dopłat bezpośrednich. Lekarz byłby jedynie pośrednikiem, który receptę wypisuje, ale nie określa uprawnień do refundacji. Po zwrot dopłaty chory musiałby występować do NFZ.
Ministerstwo Zdrowia tych pomysłów nie komentuje.
Więcej na www.prawo.gazetaprawna.pl




















































~pacjent2012-02-21 03:47
Bo lekarze mają głodowe pensje i z głodu ręce im się trzęsą. Jak więc mają poprawnie wypisywać recepty?
~ArtPiotr2012-02-10 14:03
Panie Ministrze Zdrowia, pobudka!
Wczoraj w życie weszła nowelizacja Ustawy Refundacyjnej, a według niej tylko Pan w tym kraju może zrefundować leki naszych dzieci!
Przepraszam – że co? Że tak mało czasu od stycznia, że potrzebne konsultacje! A wie Pan co to mnie obchodzi. Wprowadziliście takiego bubla. Pozbawiliście leków nasze dzieci, leków które jeszcze w grudniu były dostępne i refundowane, - a przepraszam są refundowane , tylko moje dziecko nie może z nich skorzystać. Myśli Pan że to zrozumiem, że zrozumieją to tysiące rodziców. CZEKAMY NA PANA DECYZJE PANIE DOKTORZE zdaje się pediatro. Rodzice robiąc zapasy w grudniu za cyklosporynę płacili od 3 do 8 zł za opakowanie wystarczające na 25 dni dzisiaj muszą zapłacić 460, metotrexatu w aptekach brak a „refundowany” zamiennik kosztuje 46 zł w grudniu niecałe 10 zł, sulfasarazin 68 w grudniu 19 zł itd…
W Łodzi w szpitalu w którym się leczymy mam kontakt z rodzicami których z dnia na dzień po prostu nie stać na wykupienie leków dla dziecka. Mama Ali ze szpitala im. M. Konopnickiej która ma czwórkę dzieci nie jest w stanie kupić leku dla córki za który w grudniu płaciła 3 zł a dzisiaj ponad 400 zł. Dziewczynka nie przyjmując go straci wzrok bo MIZS atakuje wiele narządów. Nasze leczenie trwa latami. Mój syn choruje od 3 roku życia, dzisiaj ma 10 lat. Ta choroba nie skończy się jutro, za miesiąc czy rok – jesteśmy skazani na dożywocie a przy braku refundacji….
Ale co to was obchodzi … żenada
Piotr Piotrowski Łódź
~Sojusz2012-02-10 13:00
Nie rozumiem dlaczego teraz samorząd lekarski się obudził. Zapisy o egzekucji finansowej w przypadku nieprawidłowych recept znajdują się w indywidualnych umowach z lekarzami o realizacji recept na leki refundowane od dawien dawna, a nie od teraz. Każdy z lekarzy taka umowę podpisał. Usunięcie zapisów dot. obciążenia lekarza z ustawy refundacyjnej to kosmetyczny zabieg. Dlatego tak łatwo go usunięto, a w stosunku do aptekarzy już nie przeszło. Mydlą wam oczy, a wy się dajecie.
~we2012-02-10 06:23
http://www.fakt.pl/Donald-Tusk-ciezko-haruje-Na-korcie-gra-w-tenisa,artykuly,145326,1.html
~gosc2012-02-10 03:03
w normalnych krajach lekarz wypisuje lek , a pacjent zakupujac lek w aptece dowiaduje sie ile powinien zaplacic , apteka kontaktuje sie komputerowo z ubezpieczeniem i ustala nalezne znizki. to bardzo prosty i skuteczny system.
Nie wiem dlaczego tak to komplikuja, pozdrowienia
~hania2012-02-10 02:57
Nie wypisywanie recept lub nienależyte ich wypisywanie, jest formą zerwania umowy z NFZ. To powoduje natychmiastowe zerwanie umowy z winy lekarza. Będziemy takich lekarzy omijać z daleka.
~urzędas2012-02-10 00:09
W innym przypadku fundusz twierdził też, że lek został przepisany pacjentce rzekomo nieżyjącej, bo tak wynikało z wykazu ubezpieczonych NFZ. Po naszych wyjaśnieniach okazało się, że nie jest to prawdą TO JEST PRAWDĄ CO MÓWI URZĘDNIK TUSKA, JAK ON MÓWI PACJENT TRUP TO ZNACZY ZE TRUP.
~marcin1232012-02-09 23:26
Do Elis, Szczerze gratuluje Ci chodzenia do lekarzy co wystawili poprawnie recepty. Ja dwa razy wracałem do lekarza jak miałem chore 3 letnie dziecko, bo lekarzowi za kazdym razem "paluszek się omsknął" i zle wypisał recepte. Moim zdaniem lekarze nie umią wypisaywać recept i nie potrafią pisać. bo jak ich rozczytać ?! Chyba że sama jesteś lekarką.Odpowiedzialność powinna być za to co sie robi a u lekarzy tego nie ma. mam zle doswiadczenia z lekarzami
~marcin1232012-02-09 23:21
Każdemu lekarzowi , który to zrobi powinno się zabrać prawo do wykonywania zawodu dożywotni. Ja pracuje na etacie i musze sie stosować do kodeksów i innych rozporządzeń mimo iż z czescia sie nie zgadzam. Osonbiscie ponosze konsekwencje kiedy coś nie działa . Nie może być tak że za moje pieniądze wykształciem iluś tam lekarzy a teraz oni tylko strajkują nic nie chcą robić
~kucharka2012-02-09 23:16
To po co mam iść do lekarza?zanieść mu pieniądze?, czy po to by dostał pieniądze od NFZ za moją wizytę,bo "dla mojego dobra"leczony nie będę a tylko nabiję kasę lekarzowi.
Uważam że to jest nie zgodne z konstytucją i podlega karze.Chory nie kupi leku bez recepty.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!